Zaczęli korespondować w listopadzie 1966 r. Pisali do 2011 r., a właściwie listy i kartki zaczął pisać 45-letni poeta i dramaturg do 37-letniego wówczas reżysera. Znany ze swoich epistolograficznych upodobań Różewicz nie tylko robił to częściej, ale też niezmiennie domagał się równie zaangażowanych odpowiedzi: „Będzie Pan do mnie pisał czy nie? Czy Pan (wyłącznie) w marmurowym basenie w kształcie serca (Pendereckiego) kąpie się w szampanie zagranicznym i całkowicie zapomina o prowincjonalnym skrybie?” – to był refren.