Z doniesień RMF FM wynika, że WOT, policja oraz straż pożarna poszukują obiektu latającego, który prawdopodobnie spadł w okolicach Malborka. W rozmowie z Interią ppłk Jacek Goryszewski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdził, że prowadzone działania mają charakter prewencyjny.
Nadleciał z północy. Co wykryły polskie radary?
Niezidentyfikowany obiekt – który nadleciał z północy, znad rosyjskiego obwodu królewieckiego – został wykryty przez systemy radarowe. Miał on – według Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych – „poruszać się z kierunkiem oraz prędkością wiatru”.
Jak podaje RMF FM, mógł być to balon lub stado ptaków. Procedury nakazują jednak, by w takich przypadkach w miejscu, w którym obiekt zniknął z radarów, pojawiły się służby. Ich celem jest sprawdzenie, czy coś spadło na ziemię.
W rozmowie z Interią rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski potwierdził medialne doniesienia. – Są prowadzone działania poszukiwawcze, ale są to działania prewencyjne. Związane jest to z procedurami, jakich musimy dopełnić – powiedział. Dodał, że akcja prowadzona jest w "rejonie zaniku sygnału". – Nie było to definiowane jako zagrożenie z uwagi na prędkość i kierunek tego obiektu. Stąd też takie, a nie inne decyzje i zapobiegawczo sprawdzamy teren – zaznaczył ppłk Goryszewski w rozmowie z Interią.
W poszukiwaniach tajemniczego obiektu mają uczestniczyć m.in. wojskowe samoloty oraz śmigłowiec.
Czytaj więcej
W środę przed południem doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez śmigłowiec rosyjskich sił zbrojnych – poinformowało Dowództwo O...
Rosyjski śmigłowiec nad Polską. Pilny komunikat wojska
Wcześniej w środę Dowództwo Operacyjne poinformowało, że doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez śmigłowiec rosyjskich sił zbrojnych.
W komunikacie zaznaczono, że maszyna wykonywała lot z obwodu królewieckiego. „23 września o godz. 11.08, na północ od miejscowości Braniewo, doszło do krótkotrwałego naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej” – czytamy.
Dowództwo Operacyjne przekazało, że śmigłowiec naruszył polską przestrzeń powietrzną na maksymalną głębokość ok. 300 metrów i przebywał w niej przez 42 sekundy.
Czytaj więcej
Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 został przechwycony nad Morzem Bałtyckim ok. 40 km od polskiego wybrzeża – poinformował wicepremier Władysław K...
Poderwano polskie myśliwce
„Lot maszyny był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Poderwane zostały samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki pozostawały w stanie gotowości” – przekazało wojsko. Według DORSZ, charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość polskiej obrony powietrznej.
Polskie dowództwo zapewniło, że obsady systemów obrony powietrznej RP prowadzą całodobową obserwację, „pozostając w ciągłej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej”.
Rzecznik Dowództwa Operacyjnego ppłk Jacek Goryszewski zapewnił na antenie TVN24, że siły i środki Wojska Polskiego „były w stanie gotowości do reakcji”. – Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej – powiedział. Ppłk Goryszewski przekazał też, że pilot Mi-8 sam zawrócił do obwodu królewieckiego.