Policja nie wymieniła wprost nazwiska Romanowskiego, określając go jako „byłego zagranicznego urzędnika", powiązanego ze wspieranym przez rząd Orbana think tankiem Centrum Praw Podstawowych (Alapjogokert Koezpont). W poście na X dziennikarka wiodącego węgierskiego tygodnika „HVG" Viktoria Serduelt napisała, że chodzi o Romanowskiego.

„Śledczy prowadzą dziś przeszukania w budynkach spółki (Centrum Praw Podstawowych - PAP) w Budapeszcie, w firmie księgowej obsługującej to przedsiębiorstwo, a także pod ostatnim znanym adresem pobytu na Węgrzech byłego zagranicznego urzędnika powiązanego ze spółką" - przekazała policja w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej.

Dziennikarka zauważyła, że think tank zatrudniał „byłego zagranicznego urzędnika, obecnie poszukiwanego międzynarodowo", mimo zatrudnienia w minimalnym zakresie płacąc mu ponad 3,5 mln forintów miesięcznie (ok. 42 tys. zł).

Węgierska policja zabezpieczyła akta

W przeszukiwanych miejscach zabezpieczane są akta, dokumenty, umowy, faktury oraz listy płac; śledczy kopiują dane z serwera Centrum Praw Podstawowych i przesłuchują świadków.

Telewizja RTL poinformowała na początku września, że nowy rząd Węgier, kierowany przez Petera Magyara, bada sprawę wypłacenia przez gabinet Orbána miliardów forintów na rzecz Centrum Praw Podstawowych, w ramach którego działał m.in. zatrudniający Romanowskiego Polsko-Węgierski Instytut Wolności.

Romanowski stanął na czele Instytutu w kwietniu 2025 roku, gdy rządem Węgier kierował Orbán. Od ówczesnych władz w Budapeszcie były polski wiceminister otrzymał ochronę międzynarodową.

Czytaj więcej

Paszport na inną tożsamość. Jak Marcin Romanowski mógł zdobyć dokument

Romanowski ma sformułowane zarzuty w prowadzonym przez Prokuraturę Krajową śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W sierpniu służby prasowe warszawskiego sądu okręgowego poinformowały, że do tego sądu wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego; z koperty i pisma wynikało, że przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza - separatystycznego regionu stanowiącego część Mołdawii w świetle prawa międzynarodowego, ale pozostającym de facto pod kontrolą Rosji.

Romanowski opuścił Węgry po wygranej w kwietniowych wyborach parlamentarnych w tym kraju partii Tisza Magyara.