W komunikacie polskiego wojska zaznaczono, że rosyjski śmigłowiec wykonywał lot z obwodu królewieckiego. „23 września br. o godz. 11.08, na północ od miejscowości Braniewo, doszło do krótkotrwałego naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej” – czytamy.

Dowództwo Operacyjne poinformowało, że rosyjska maszyna naruszyła polską przestrzeń powietrzną na maksymalną głębokość ok. 300 metrów i przebywała w niej przez 42 sekundy.

Czytaj więcej

„Rosja testuje wschodnią flankę NATO”. Rosyjski samolot przechwycony nad Bałtykiem

Rosyjski śmigłowiec wojskowy Mi-8 wleciał nad Polskę. Poderwano myśliwce

„Lot maszyny był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Poderwane zostały samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki pozostawały w stanie gotowości” – przekazało wojsko. Według DORSZ, charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość polskiej obrony powietrznej.

Polskie dowództwo zapewniło, że obsady systemów obrony powietrznej RP prowadzą całodobową obserwację, „pozostając w ciągłej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej”.

Czytaj więcej

Prowokacje rosyjskich pilotów. W odpowiedzi Polska zwiększa aktywność F-16

Rzecznik Dowództwa Operacyjnego ppłk Jacek Goryszewski zapewnił na antenie TVN24, że siły i środki Wojska Polskiego „były w stanie gotowości do reakcji”. – Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej – powiedział. Ppłk Goryszewski przekazał też, że pilot Mi-8 sam zawrócił do obwodu królewieckiego.

Polska przestrzeń powietrzna naruszana przez Rosję

Ostatni przypadek naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję miał miejsce 30 lipca. Tego dnia w Tarnawie-Kolonii w województwie lubelskim spadła rakieta manewrująca Ch-101. Lubelska prokuratura informowała, że pocisk został wyprodukowany w drugim kwartale 2026 r. w zakładach w obwodzie moskiewskim. W miejscu upadku rakiety powstał lej o średnicy ok. 10 metrów i głębokości 5 metrów. Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.

Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Ireneusz Nowak informował później, że pilot jednego z samolotów F-16 otrzymał polecenie przechwycenia obiektu, który naruszył polską przestrzeń powietrzną. – Byłem cały czas w gotowości do wydania polecenia zestrzelenia tego obiektu – mówił generał.

Czytaj więcej

Europejscy szefowie wywiadów ostrzegają. Rosja może sprawdzić NATO

Z kolei w nocy z 9 na 10 września 2025 r. kilkanaście rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną, kilka z nich zostało zestrzelonych. Poderwano polskie myśliwce F-16 oraz holenderskie F-35. Pilot holenderskiej maszyny wystrzelił wówczas rakietę powietrze-powietrze AIM-9X, która spadła na dom w Wyrykach-Woli (woj. lubelskie), poważnie go uszkadzając. 10 września 2026 r. lubelska prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie.

Wkrótce więcej informacji