Niewykluczone, że jeszcze w tym roku ławnicy doczekają się reformy, która wzmocni ich pozycję. Takie są przynajmniej założenia opracowanego przez resort sprawiedliwości obszernego projektu nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Zgodnie z nim ławnicy staną się oficjalnie sędziami społecznymi, będą mieli dwukrotnie wyższe rekompensaty, zwiększy się rola samorządu ławniczego, pojawią się obowiązkowe szkolenia i wzrośnie liczba dni orzekania. Autorzy noweli przekonują, że po zmianach pozycja ławników będzie silniejsza i zapomnimy już o obraźliwych „paprotkach w sądzie”.
Sędzia społeczny, czyli kto? Będzie jasna definicja funkcji zastępującej ławnika
Choć przepisy trafiły do konsultacji oraz opiniowania w połowie sierpnia i nadal spływa do nich wiele stanowisk, to przed kilkoma dniami ministerstwo zamieściło nową wersję projektu, w której dokonano kilku kluczowych zmian. Przepisy uzupełniono przede wszystkim o jasną definicję sędziego społecznego, który ma zastąpić ławnika w polskim sądownictwie powszechnym. W rezultacie w myśl proponowanej ustawy sędzią społecznym ma być obywatel niebędący sędzią, uczestniczący w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości na zasadach określonych w ustawie.
Czytaj więcej
Godne rekompensaty, obowiązkowe szkolenia i lepsze warunki pracy wzmocnią pozycję ławnika w sądzie – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Piotr W. Juchacz,...
– Celem ustanowienia tej definicji jest przede wszystkim podkreślenie, że sędzia społeczny nie jest sędzią w rozumieniu konstytucji, że przydawka „społeczny” nie określa szczególnej kategorii sędziego, lecz termin „sędzia społeczny” odnosi się do odrębnej od sędziów zawodowych kategorii osób uczestniczących w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości – obywateli, którzy w sposób określony ustawą realizują zasadę wyrażoną w art. 182 Konstytucji RP – argumentują autorzy.
W aktualnej wersji projektu doprecyzowano też wymogi stawiane kandydatom na sędziów społecznych. Katalog wymagań, zawierający m.in. obywatelstwo polskie, nieskazitelny charakter, wykształcenie co najmniej średnie i odpowiedni wiek, poszerzono o warunek niekaralności. W rezultacie niekaralność za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe ma być przesłanką warunkującą dopuszczalność wyboru sędziego społecznego. Jeśli sędzia społeczny w trakcie trwania kadencji zostanie skazany za umyślne przestępstwo, to jego mandat wygaśnie z mocy prawa. Z kolei skazanie za przestępstwo nieumyślne będzie mogło być podstawą do odwołania z takiej funkcji przez radę gminy.
Samorządowiec i notariusz nie zostanie sędzią społecznym. Bez rekompensaty za obowiązkowe szkolenia
Co więcej resort rozszerzył listę funkcji, których nie można łączyć ze stanowiskiem sędziego społecznego. Zakaz orzekania jako ławnik mają obecnie osoby zatrudnione w sądach i prokuraturze, policjanci, adwokaci, radcowie prawni, duchowni żołnierze i radni. Po zaproponowanych zmianach sędzią społecznym nie będą mogli zostać także komornicy, notariusze, doradcy restrukturyzacyjni i radcowie prokuratorii. W myśl zaś ostatnich modyfikacji projektu zakaz ten obejmie też innych samorządowców: wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, osoby wchodzące w skład zarządu powiatu lub województwa.
Reforma nakłada też nowy obowiązek na prezesów sądów, którzy w pierwotnym założeniu mieli przedstawiać informację o funkcjonowaniu sądów, w tym w zakresie działalności sędziów społecznych, na sesji rady każdej gminy położonej w obszarze właściwości danego sądu. W ostatnich dniach doprecyzowano jednak, że informacja taka ma być przedstawiana osobiście przez prezesa jedynie na sesji rady gminy, w której mieści się siedziba sądu.
Czytaj więcej
6611 - to aktualna liczba wakatów ławniczych w sądach. Żeby wyjść z zapaści potrzebna jest zmiana przepisów i konkretny projekt, a takiego póki co...
Istotną zmianą jest też ograniczenie dotyczące wyborów na ławników, które według pierwotnego projektu miały się odbywać corocznie. W najnowszej wersji dodano do tego wyjątek, zgodnie z którym wyborów takich nie przeprowadza się co roku, jeśli rada gminy wykaże brak takiego zapotrzebowania.
Rząd planuje przyjąć przepisy w trzecim lub w czwartym kwartale tego roku. Nadzieję na uchwalenie tych zmian w bieżącym roku wyrażał także w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Piotr Juchacz, przewodniczący Rady ds. Ławników przy resorcie sprawiedliwości. Rada ta w ramach konsultacji sformułowała kilka kluczowych uwag, w których postuluje zapewnienie sędziom społecznym rekompensat pieniężnych za udział w czterech obowiązkowych szkoleniach rocznie. W projekcie brak bowiem mowy o jakimkolwiek wynagrodzeniu z tego tytułu.
– W przypadku sędziów społecznych czynnych zawodowo prowadziłoby to do sytuacji, w której udział w obowiązkowym szkoleniu wymagałby zwolnienia z pracy i wiązałby się z utratą wynagrodzenia, bez jednoczesnego uzyskania rekompensaty. W istocie koszt obowiązku nałożonego ustawowo zostałby więc przerzucony na samego sędziego społecznego – przekonuje szef rady ds. ławników.
Apeluje przy tym o obniżenie w projekcie dolnej granicy wieku kandydata na sędziego społecznego z 30 do 26 lat oraz podwyższenie górnej granicy wieku z 70 do 72 lat.
Etap legislacyjny: opiniowanie i konsultacje społeczne
Czytaj więcej
W ponad 100 sądach z braku ławników nie ma rad ławniczych. Resort sprawiedliwości obniży liczbę członków potrzebnych do ich utworzenia.