Przed laty, gdy Zbigniew Ziobro po raz pierwszy pełnił funkcję prokuratora generalnego, do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko grupie samorządowców. Należeli oni do przeciwnej opcji politycznej niż rządzący i sprawa w mediach przedstawiana była jako polityczna.
Wraz z grupą obrońców zapoznaliśmy się z aktami i nasze opinie były zbieżne: w aktach brak było podstaw do przedstawienia oskarżonym zarzutów. Kodeks postępowania karnego przewiduje antidotum na taką sytuację. W przypadku oczywistej bezpodstawności aktu oskarżenia sąd może umorzyć postępowanie na posiedzeniu bez przeprowadzania rozprawy.