We wtorek prezydent USA Donald Trump wygłosił kilkudziesięciominutowe wystąpienie na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Amerykański przywódca mówił, że za jego rządów Ameryka stała się silniejsza, dochody rodzin wzrosły, a przestępczość spadła. Polityk odniósł się także do wojny z Iranem i wojny Rosji z Ukrainą, przewidywał upadek państwa kubańskiego oraz deklarował, że nie zgodzi się na ograniczenia w postępie rozwoju sztucznej inteligencji, którą chce nazywać superinteligencją.

W przemówieniu Trump zapowiedział także natychmiastowe rozpoczęcie procesu rozwijania znacznej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych na Grenlandii. W tym kontekście wspomniał o „dwóch dużych bazach wojskowych”. – Będziemy w pełni zdolni do podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu obrony kontynentu amerykańskiego, a także Europy i innych regionów – zaznaczył. – Poprzez zwiększenie obecności Ameryki w Arktyce i na Północnym Atlantyku to porozumienie zapewnia ochronę nie tylko Ameryce, ale także Europie, i to w znacznym stopniu, znacząco wzmacnia również NATO – dodał.

Czytaj więcej

Trump w ONZ mówi o „wielkim błędzie Iranu”, przepowiada koniec wojny na Ukrainie

Jest trójstronne porozumienie w sprawie Grenlandii. Donald Trump: Niezwykła podróż

Trzy dni wcześniej we wpisie w mediach społecznościowych prezydent USA informował, że Stany Zjednoczone zawarły z Danią i Grenlandią umowę, która „daje im stałą kontrolę nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami Grenlandii”. Ocenił przy tym, że osiągnięte porozumienie stanowi odpowiedź na liczne obawy USA.

Trump informował, że umowa jest bezterminowa. „Będziemy współpracować z mieszkańcami Grenlandii w jej rozwoju i budowie” – napisał. Według jego słów, od teraz żaden przeciwnik USA nie może utrzymywać obecności wojskowej na Grenlandii ani dokonywać tam „wrażliwych inwestycji” bez wyraźnej pisemnej zgody Stanów Zjednoczonych.

Premier Danii Mette Frederiksen oceniała, że porozumienie jest korzystne dla wszystkich stron i „wzmacnia bezpieczeństwo w Arktyce i regionie północnoatlantyckim”. „Umowa uznaje interesy Grenlandii i nasze miejsce we współpracy międzynarodowej” – oświadczy z kolei premier Grenlandii Jens-Fredrik Nielsen.

Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Niels

Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali porozumienie na temat bezpieczeństwa Grenlandii

Foto: REUTERS/Kylie Cooper

We wtorek troje polityków złożyło podpisy pod porozumieniem przed kamerami w Nowym Jorku. – To była niezwykła podróż w towarzystwie wspaniałych ludzi. Dwoje z nich stoi teraz po mojej lewej stronie i bardzo to doceniam – powiedział Trump podczas ceremonii podpisania umowy w gmachu ONZ, w towarzystwie liderów Danii i Grenlandii. Dodał, że USA, Danię i Grenlandię będą łączyły znakomite relacje. – Z niecierpliwością tego oczekujemy – zaznaczył. Donald Trump przekonywał, że podpisane porozumienie będzie bardzo korzystne nie tylko dla Stanów Zjednoczonych i Grenlandii, ale i dla Europy.

Mette Frederiksen oceniła, że nowa umowa jest lepsza od tej, którą Dania i Stany Zjednoczone podpisały w 1951 r., a która reguluje kwestię obecności amerykańskich wojsk na Grenlandii. Mówiła także, że USA to sojusznik, na którym Dania zawsze mogła polegać. – Podpisujemy umowę, która może obowiązywać wiecznie – podkreśliła. Jens-Frederik Nielsen dodał, że porozumienie jest korzystne dla wszystkich stron oraz bierze pod uwagę prawa i rozwój kraju. Umowa ma obowiązywać także w przypadku uzyskania przez Grenlandię niepodległości (obecnie to autonomiczne terytorium Danii).

Główne szlaki morskie w Arktyce

Główne szlaki morskie w Arktyce

Foto: PAP

Porozumienie w sprawie Grenlandii przewiduje, że Stany Zjednoczone ponownie uruchomią bazę wojskową w Narsarsuaq oraz stworzą nową w rejonie Mestersvig. Zmodernizowana ma także zostać baza Pituffik (dawniej Thule), która podlega amerykańskim Siłom Kosmicznym, a której personel zajmuje się wczesnym wykrywaniem ataków rakietowych przeciwko terytorium USA, obserwacją przestrzeni kosmicznej oraz obsługą łączności z satelitami.

Porozumienie ws. Grenlandii zostało osiągnięte po miesiącach wywierania przez Donalda Trumpa presji na władze Danii w sprawie przekazania Stanom Zjednoczonym kontroli nad Grenlandią. Pytany o sprawę amerykański prezydent nie wykluczał nawet użycia siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą. Sondaże wskazywały jednak, że mieszkańcy Grenlandii nie chcą, by ich wyspa została włączona do USA.

Czytaj więcej

Rosja znów straszy konfliktem z NATO. Tym razem chodzi o Arktykę

Trump wielokrotnie powtarzał, kontrola nad Grenlandią jest dla USA ważna ze względów bezpieczeństwa. Wskazywał przy tym na rosnącą aktywność Chin i Rosji w rejonie Arktyki.