Reklama

Za dużo amunicji dla uczniów

NIK, która kontrolowała resort obrony, kwestionuje finansowanie z budżetu państwa wielu zadań dla organizacji proobronnych i klas mundurowych.

Publikacja: 10.12.2018 17:53

Za dużo amunicji dla uczniów

Foto: Fotorzepa

W poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej" ujawniliśmy niektóre ustalenia Najwyższej Izby Kontroli po kontroli przeprowadzonej w Biurze ds. Proobronnych MON. NIK kwestionowała m.in. udział organizacji paramilitarnych w ćwiczeniach wojskowych. Izba opublikowała teraz pełniejsze stanowisko, z którego wyłaniają się kolejne nieprawidłowości.

„Działania resortu w zakresie współpracy z organizacjami proobronnymi nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Przede wszystkim nie wypracowano modelu wykorzystania organizacji proobronnych w systemie obronnym państwa" – uważa NIK. Zwraca też uwagę, że trudno mówić o współpracy MON z organizacjami proobronnymi, skoro termin „organizacja proobronna" ani też „działalność proobronna" nie został zdefiniowany w żadnym przepisie prawnym. Nie było też całościowej wiedzy na temat istniejących organizacji, gdyż nie prowadzono wykazu „organizacji proobronnych".

Z raportu NIK wynika m.in., że jednostki wojskowe organizowały szkolenie członków organizacji proobronnych z obsługi przeciwpancernych i przeciwlotniczych wyrzutni rakietowych (SPIKE i GROM). Izba uznała „za niecelowe i niegospodarne finansowanie z budżetu państwa szkoleń strzeleckich dla uczniów klas wojskowych", w których przeznacza się 60 sztuk amunicji na jednego uczestnika oraz bezpłatne przekazanie amunicji dla organizacji proobronnych (po 250 sztuk na osobę), w sytuacji gdy żołnierze na jednorazowe szkolenie otrzymują po 6 sztuk amunicji.

Z kontroli wynika, że resort „w kontaktach z organizacjami proobronnymi reprezentowali członkowie lub byli członkowie organizacji proobronnych". Dochodziło więc do konfliktu interesów. „Na stanowisko dyrektora powołano cywila, który jednocześnie był członkiem Związku Strzeleckiego Strzelec Józefa Piłsudskiego" – uważa NIK. Jednak gdy zapytaliśmy MON, czy dyrektor Biura Waldemar Zubek był lub jest członkiem ZS Strzelec, biuro prasowe resortu temu zaprzeczyło.

NIK zwraca uwagę, że w 2016 r. minister udzielił dotacji 32 fundacjom i 100 stowarzyszeniom na łączną kwotę 11 mln zł. Zdaniem Izby „Biuro (...) promowało niektóre organizacje proobronne – trzy z nich (Stowarzyszenie FIA, Fundacja Szturman i Stowarzyszenie Commando) otrzymały dotacje w łącznej wysokości ponad 2,6 mln zł". Kontrole NIK wykazały nieprawidłowości w rozliczeniach zadań zleconych przez MON. Z naszych informacji wynika, że Izba analizuje, czy dochodziło do wyłudzenia pieniędzy.

Reklama
Reklama

Kwestionuje też organizowanie zajęć dla uczniów przez jednostki wojskowe wysokiej gotowości bojowej, bo zdaniem Izby powinny się one głównie zająć szkoleniem żołnierzy, a nie uczniów klas wojskowych.

MON w przesłanym nam stanowisku odrzuca część zarzutów. Twierdzi, że ostatecznego wystąpienia NIK w sprawie tej kontroli jeszcze nie ma.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
Szok w SOP. Funkcjonariusz śmiertelnie dźgnął swoją czteroletnią córkę. Sprawdziliśmy, kim jest
Służby
Szef SOP Radosław Jaworski zawieszony. MSWiA: wszczęto postępowanie dyscyplinarne
Służby
W 2026 roku powstanie nowa jednostka policji? Ekspert krytykuje decyzję
Służby
Młody Ukrainiec z zagłuszarką fal radiowych zatrzymany na lotnisku Okęcie. Sprawę badają służby - ustaliła „Rz"
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama