W poniedziałek, w lesie w okolicach miejscowości Drgicz pod Węgrowem na Mazowszu, rozbił się wojskowy samolot MiG-29. Pilot zdołał się katapultować. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wojsko nie ujawnia szczegółów wypadku, wiadomo jedynie, że maszyna odbywała lot kontrolno- pomiarowy, a za sterami samolotu siedział doświadczony pilot z ok. 1200 godzinami nalotu.

Dowiedz się więcej: Czarna seria myśliwców MiG-29. Kolejna tragedia w Polsce

Pilotem był Bartosz „Bravo” Kida - 38-letni major klasy mistrzowskiej, zastępca dowódca eskadry z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. W poniedziałek miał przeprowadzić oblot techniczny po przeprowadzonych pracach remontowych przez techników ze swojej bazy.

Dochodzenie w sprawie poniedziałkowego zdarzenia wszczęła prokuratura. Śledztwo będzie dotyczyło katastrofy w ruchu powietrznym.

W tej sprawie przeanalizowano już materiały zgromadzone po katastrofie. Śledczy próbują ustalić dokładne przyczyny wypadku.