Zmniejszy się przez to liczba kąpielisk, ale woda w nich będzie regularnie badana.

Tak wynika z projektu nowelizacji prawa wodnego przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia. Dotychczas każde miejsce do kąpieli (niezależnie od tego, czy miało właściciela lub organizatora czy nie) było pod nadzorem Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Inspekcja badała też miejsca, które ewidentnie nie powinny być wykorzystywane do kąpania, a mimo to cieszyły się popularnością wśród szukających relaksu.

Projekt noweli zmienia to podejście. Miejsca wodnej rekreacji zostaną podzielone na dwie grupy – kąpieliska w ścisłym tego słowa znaczeniu oraz miejsca przeznaczone do kąpieli. Te pierwsze będą wyznaczane w uchwałach rad gmin, urzędnicy będą też prowadzić ich dokładną ewidencję. To istotne, bo organizator kąpieliska ma odpowiadać za badania wody i informowanie o ich wynikach potencjalnych użytkowników.

Tylko wyznaczone przez radnych kąpieliska będą uznawane za spełniające wszystkie wymagania, nadzorowane i bezpieczne

. Organizatorzy kąpieli w innych miejscach (np. w ośrodkach wypoczynkowych, obozach) będą natomiast musieli badać wodę. Jednakże osoby kąpiące się w miejscach, które nie zostały wyznaczone przez gminy jako kąpieliska, będą to robiły na własną odpowiedzialność.

Dotychczasowe tereny kąpielowe mogą być prowadzone tylko do 2010 r., chyba że dostosują się do wymogów przewidzianych dla kąpielisk. Ministerstwo Zdrowia szacuje, że obecnie Państwowa Inspekcja Sanitarna nadzoruje ok. 1500 kąpielisk – za dwa lata ma być ich tylko kilkaset, ale za to bardziej czystych i bezpiecznych.

Sezon letni w 2015 r. ma być ostatnim, w którym woda w wyznaczonych kąpieliskach mogłaby mieć poziom gorszy niż dostateczny.

Gminy będą musiały do tego czasu zlikwidować brudne kąpieliska albo zastosować działania naprawcze. Popularne miejsca dzikich kąpieli powinny być w najbliższych dwóch latach przekształcone w oficjalne, spełniające wymogi. Jeżeli to nie będzie możliwe, gmina powinna tylko informować chętnych do pływania, że woda w tych miejscach nie jest objęta nadzorem Państwowej Inspekcji Sanitarnej i kąpiel tam może zagrażać zdrowiu.

Projekt noweli jest teraz w konsultacjach społecznych, potem trafi do Sejmu.