[b]Tak wynika z wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 9 grudnia 2008 r. (sygn. KIO/UZP 1372/08).[/b]
[b]Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Olsztynie ogłosił przetarg na unieszkodliwianie różnych odpadów. Nie sprecyzował dokładnie jakie ich ilości będzie dostarczał.[/b] W specyfikacji podał, że chodzi o ok. 65 tys. Mg na rok. Jedna z firm uznała, że narusza to przepisy, które nakazują opisywać przedmiot zamówienia w sposób jednoznaczny i wyczerpujący. Krajowa Izba Odwoławcza badając ten spór zauważyła, że zamawiający określił pewne granice. Wskazał bowiem, że ilość odpadów nie będzie mniejsza niż 52 tys. Mg na rok, ani większa niż 78 tys. Mg na rok. Problem jednak w tym, że nie sprecyzował jakie będą ilości poszczególnych odpadów.
[b]- W tych okolicznościach wykonawcy nie mają możliwości skalkulowania ceny oferty w sposób, który zapewniałby im określenie rentowności przedsięwzięcia.[/b] Gwarantowany jest co prawda minimalny poziom sprzedaży, jednakże istotne jest, że poziom ten nie odnosi się do żadnego z czterech rodzajów odpadów. Nie sposób więc skalkulować średniej ceny netto, jeśli nie wiadomo jaka ilość odpadów poszczególnych rodzajów mieści się w globalnej ilości - zauważyła w wyroku przewodnicząca składu orzekającego Izabela Kuciak.
- Nieodzowne jest zatem podanie przez zamawiającego chociażby w przybliżonym zakresie przedmiotowych ilości, a w konsekwencji zmiana treści ogłoszenia o zamówienia i specyfikacji istotnych warunków zamówienia - dodała.
Zwróciła jednocześnie uwagę, że wykonawcy mają limity na unieszkodliwianie poszczególnych rodzajów odpadów więc muszą mieć pewność, że realizując zadanie ich nie przekroczą.
W tym samym wyroku KIO zbadała inne postanowienie specyfikacji. Dotyczyło ono firm, które chciałyby wspólnie ubiegać się o to zlecenie. Organizator przetargu żądał, aby zawarta przez nich umowa konsorcjum określała czas trwania nie krótszy niż termin realizacji zamówienia.
- Postanowienie to jest niedopuszczalne. Art. 23 ust. 4 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link] daje zamawiającemu jedynie podstawę do żądania umowy konsorcjum i ściśle precyzuje kiedy powyższe żądanie jest uprawnione - zaznaczyła przewodnicząca.
Co więcej, jej zdaniem, postanowienie to nie dawało zamawiającemu żadnego dodatkowego zabezpieczenia. - Zgodnie z art. 141 pzp wykonawcy wspólnie ubiegający się o zamówienie ponoszą solidarną odpowiedzialność za wykonanie umowy - przypomniała.