- Chciałbym, żeby sędziowie pokoju byli obierani na kadencje podobne do kadencji samorządów. Uważam, że jakość sprawowania władzy sądowniczej byłaby wyższa - powiedział we wtorek w Radiowej Jedynce Patryk Jaki, wiceszef ministerstwa sprawiedliwości. 

 

Przypomnijmy, że resort chce, by sędziowie pokoju odciążyli sędziów od orzekania w drobnych sprawach. Mieliby na przykład wydawać wyroki w sprawie odmowy przyjęcia mandatu za złe parkowanie, drobnej kradzieży sklepowej czy też wadliwego remontu lub naprawy obuwia. Twierdzi, że by zajmować się tymi sprawami wystarczy życiowe doświadczenie (i ukończone 35 lat).

Czytaj także: Sędziowie pokoju: Ministerstwo Sprawiedliwości wyjaśnia powody reformy sądów

Kontrowersje budzi informacja o braku konieczności posiadania wykształcenia prawniczego takiego sędziego. Warunkiem koniecznym będzie jednak doświadczenie życiowe.

Sądy powszechne miałyby rozpatrywać jedynie odwołania od ich werdyktów. Kto będzie sędzią pokoju? Osoba mająca nie mniej niż 35 lat, wybrana w wyborach powszechnych w każdym powiecie. Procesy będą się toczyć w uproszczonej procedurze, a sądy mają orzekać w oparciu o zasady słuszności.

Czytaj także: Wielka reforma sądów powszechnych: sędziowie pokoju zamiast sądów apelacyjnych

Sędziom pomysł utworzenia sądów pokoju i wyprowadzenia tam spraw o wykroczenia bardzo się podoba. Nie wyobrażają sobie jednak, żeby orzekaniem zajmowali się ludzie bez prawniczego wykształcenia.

Autopromocja
Rozlicz PIT z "Rzeczpospolitą"

W łatwy i wygodny sposób wypełnij zeznanie podatkowe

Pobierz za darmo