W 21. pakiecie sankcji, który 10 czerwca trafi do członków Wspólnoty, Komisja Europejska (KE) zaproponowała duże ograniczenia importu produktów rosyjskiego rybołówstwa, w tym całkowity zakaz dostaw dorsza. Aby odciąć Kremlowi drogi ominięcia tych sankcji, KE chce nałożenia ograniczeń handlowych na Białoruś, uniemożliwiając rosyjskim eksporterom ryb przewozy przez ten kraj.

Czytaj więcej

Nowy pakiet sankcji na Rosję na stole w Brukseli. Po raz pierwszy uderzy w rybołówstwo

Rosyjskie ryby tracą rynek Unii Europejskiej

To może być bardzo celne uderzenie. Według danych Federalnej Agencji Rybołówstwa, które przytacza gazeta „Kommersant”, w 2025 r. ryby i produkty z ryb i owoców morza będą stanowić 14,7 proc. całego eksportu rolno-spożywczego Rosji. Kluczowym odbiorcą tych produktów była dotąd Unia Europejska. W 2025 r. całkowity eksport z Rosji do UE wyniesie 210 tys. ton o wartości 831 mln dol., co oznacza wzrost o 5,5 proc. w ujęciu rocznym. Całkowity rosyjski eksport ryb w 2025 r. wyniesie 2,1 mln ton o wartości 6,1 mld dol. Udział UE w tym eksporcie wyniesie zatem 10 proc. pod względem tonażu i 13,6 proc. wartościowo.

Czytaj więcej

Morze Kaspijskie wysycha. Jesiotry wymierają, porty trzeba pogłębiać

Co konkretnie Wspólnota kupowała od rosyjskiego sektora rybnego? Głównie mrożone filety z mintaja (60 proc. dostaw). Mrożony dorsz i mrożone filety z dorsza łącznie stanowiły odpowiednio 18,1 proc. tonażowo i 35,6 proc. wartościowo. Inne istotne kategorie rosyjskiego eksportu ryb do Europy to mrożone surimi, którego dostawy szacowane są na 11 tys. ton w ubiegłym roku, oraz łosoś dalekowschodni. Głównymi konkurentami Rosji na rynku europejskim w tych kategoriach są Stany Zjednoczone i Norwegia.

Do tej pory nie było znaczących ograniczeń w dostawach rosyjskich produktów rybnych do UE: w 2022 r. Bruksela wprowadziła cło w wysokości 13,7 proc. Aleksandr Fomin, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Przedsiębiorstw Produkcyjno-Handlowych Rynku Rybnego, wyjaśnia, że zakaz eksportu dorsza do krajów europejskich prawdopodobnie doprowadzi do znacznego wzrostu jego cen.

Chiny będą dyktować Rosji ceny ryb

Ekspert zwraca uwagę, że ograniczenia wprowadzane są w okresie ogólnego spadku populacji dorsza, a co za tym idzie, kwot połowowych zarówno dla Rosji, jak i Norwegii. Według Aleksandra Sawieljewa, szefa Agencji Informacji Rybackiej, nie ma innych znaczących dostawców dorsza na świecie.

Czytaj więcej

Jeszcze jedna rosyjska specjalność eksportowa zagrożona sankcjami

Fomin uważa, że rosyjskie dostawy dorsza i mintaja przeznaczone dla Europy zostaną przekierowane do Chin. Rosnąca rola Chin może mieć jednak negatywne konsekwencje dla rosyjskiego rybołówstwa: ze względu na duży udział w eksporcie, kraj ten może dyktować ceny rosyjskich surowców rybnych. Od 2025 r. Chiny będą odbierać 57,1 proc. rosyjskiego eksportu ryb w ujęciu ilościowym i 55,7 proc. w ujęciu pieniężnym.

Gdzie oprócz Chin rosyjskie rybołówstwo eksportuje? Afryka kupuje najtańsze przetwory, z kolei Japonia i Korea Płd. – najdroższe, ale w niedużych ilościach. Według Aleksandra Fomina potencjalne unijne ograniczenia eksportowe nie wpłyną znacząco na sprzedaż łososia. Połowy łososia spadają od trzech lat z rzędu. Jeśli ta sytuacja się utrzyma, cała produkcja będzie sprzedawana w samej Rosji. Kraj już importuje dużo łososia hodowlanego z Norwegii.