Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie strategiczne znaczenie dla Rosji ma firma będąca nowym celem ukraińskich ataków.
  • Kim są właściciele mięsnego imperium i jakie więzi łączą ich z otoczeniem Kremla.
  • Na czym polegały kontrowersyjne praktyki, dzięki którym firma stała się liderem rynku rolnego.
  • Jaki cel kryje się za nową strategią Kijowa, określaną jako „sankcje dalekiego zasięgu”.

W nocy z 21 na 22 lipca Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały zakłady kombinatu rolnego Miratorg w rejonie klimowskim w obwodzie briańskim. W jednym z zakładów ostrzał spowodował uszkodzenia budynków produkcyjnych i wybuchł tam pożar. „Zniszczenia są znaczne. Nie było ofiar śmiertelnych” – poinformowało biuro prasowe firmy.

Rosja. Miratorg produkował 30 ton mięsa dziennie

Miratorg to największy producent wieprzowiny i wołowiny w Rosji. Firma należy do braci Aleksandra i Wiktora Linników, którzy są powiązani ze Swietłaną Miedwiediewą (z domu Linnik) – żoną byłego prezydenta Rosji i największego gloryfikatora rosyjskiej agresji na Ukrainę – Dmitrija Miedwiediewa. Wiktor Linnik w wywiadzie z 2016 r. zaprzeczył, by żona Miedwiediewa była ich krewną.

Czytaj więcej

Cios w miękkie podbrzusze Rosji. Idą z dymem centra naśladowcy Amazona

Przeczy temu zarówno kariera obu braci, bandyckie metody, bezkarność, jak i fakt, że do dziś Miratorg jest największym w rosyjskim sektorze rolnym beneficjentem pomocy państwa. Pożyczki i ulgi dostaje praktycznie na każdy wniosek.

Bracia zaczynali swój biznes od importu wołowiny z Ameryki Łacińskiej w 1995 r. Dzięki powiązaniom z Kremlem, w 2017 r. ich imperium rolne było już drugim w Rosji, liczyło już 676 tysięcy hektarów w ośmiu regionach. Obwód briański odpowiadał za około połowę tej kwoty, ponad 300 tys. hektarów. W maju 2019 r. Miratorg znalazł się na szczycie listy największych właścicieli gruntów rolnych w Rosji, zwiększając swój stan posiadania do 1 miliona hektarów, napisał „Forbes”. W 2025 r. obaj bracia Linnik znaleźli się na liście miliardów Forbesa, z majątkiem wycenionym na 1,3 mld dol. każdy.

Drogę zająć, zaorać, dziennikarzy pobić

W Rosji firma braci Linnik wiele razy łamała prawo i była w centrum skandali, m.in. jeżeli chodzi o warunki przetrzymywania zwierząt hodowlanych, zanieczyszczenia środowiska, zawłaszczanie ziemi i bandyckie napady na dziennikarzy. Jak to się na rosyjskiej wsi robi, opisały rosyjskie media.

W lipcu 2024 r., podczas prowadzenia śledztwa dziennikarskiego we wsi Ruchan w obwodzie smoleńskim, dziennikarka portalu Readovki, Olga Mielkowa, została napadnięta przez ochroniarzy Miratorga. Mieszkańcy wsi poskarżyli się dziennikarce, że gospodarstwo rolne Miratorg bezprawnie zajęło drogę łączącą dwie wsie. Miratorg nie tylko zablokował dostęp do drogi, ale także zdołał ją całkowicie zniszczyć do czasu przybycia Olgi, zaorując ją.

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz: Rosjanie mogą użyć ukraińskich dronów przeciw Polsce

„Aby wyjaśnić okoliczności zdarzenia, Olga udała się do gospodarstwa położonego kilka kilometrów od drogi, gdzie funkcjonariusze firmy zaatakowali ją, uderzyli w twarz, przycisnęli do ogrodzenia, zabrali jej kamerę i ją zniszczyli, wyjmując kartę pamięci z nagraniem i odmawiając jej zwrotu” – opisała rosyjska Wikipedia.

W marcu 2026 r. społeczność rolnicza oskarżyła Miratorg o sabotowanie prywatnej hodowli zwierząt gospodarskich w kilku regionach Rosji. Firma miała sztucznie wywołać epidemię pasterelozy i choroby wściekłych krów, co spowodowało przymusowy ubój zwierząt z prywatnych hodowli. Dziwnym trafem ubój nie dotknął ferm braci Linników. Sama firma zaprzeczyła jakiemukolwiek związkowi z ubojem.

Także 22 lipca ukraińskie drony zaatakowały kompleksy magazynowe firmy w Krasnodarze i Niewinnomyssku. Trzynaście osób zostało rannych. Wywołane pożary okazały się tak potężne, że Rospotrebnadzor (Federalna Służba Nadzoru Praw Konsumentów) zaleciło mieszkańcom Krasnodaru pozostanie w domach.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził ataki Sił Zbrojnych Ukrainy na obiekty rolne i e-commerce Rosji, nazywając je „sankcjami dalekiego zasięgu”. Stwierdził również, że centra logistyczne były zaangażowane w „zaopatrywanie armii rosyjskiej w komponenty dronów, sprzęt nawigacyjny i wyposażenie”.