Sędzia Piotr Schab, rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych, zajął oficjalne stanowisko w sprawie raportu „Polska: Wolne sądy, wolni ludzie. Sędziowie bronią swojej niezawisłości" opublikowanego przez Amnesty International. Chodzi o opracowanie dotyczące czynności rzecznika dyscyplinarnego oraz jego zastępców, który formułuje jaskrawo błędne wnioski i oparte zostało na skrajnie nieobiektywnych założeniach – pisze sędzia Schab.
Czytaj także: Raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w sprawie nacisków na sędziów i upolitycznieniu sądów
Oczywistym fałszem, jego zdaniem, jest sformułowanie, że sędzia Waldemar Żurek został objęty kilkoma postępowaniami dyscyplinarnymi, w tym dochodzeniem w związku z jego udziałem w protestach w obronie niezależności sądownictwa w lipcu 2017 r.
– Jakkolwiek zbędna jest polemika z informacją, którą uważam za intencjonalnie fałszywą i nieznajdującą uzasadnienia, pragnę podkreślić, że żadne takie postępowanie nigdy się nie toczyło – pisze Schab w odpowiedzi na informację z raportu. I zastanawia się, w jakim celu się ona pojawiła.
I dalej. W opinii rzecznika Schaba prawdzie nie odpowiada również stwierdzenie, że „uruchomiono mechanizm postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom" w związku ze skierowaniem przez nich pytań prejudycjalnych.
– Nie wszczęto bowiem postępowania dyscyplinarnego w żadnym z wypadków wystąpienia z takim pytaniem – informuje rzecznik.
To z powodu nieprawdziwych informacji Schab ocenia raport jako nierzetelny. Zastrzega też, że ocena taka pada niezależnie od tego, czy autorzy opracowania zapoznali się z przepisami ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych czy też nie. Te precyzują zasadniczą różnicę między postępowaniem dyscyplinarnym a wstępnymi czynnościami rzecznika.
– Działaczom Amnesty International znany jest przecież przypadek dziennikarza skazanego w Polsce w procesie karnym wyłącznie za pominięcie tej różnicy w jednej z publikacji. Jeśli więc autorzy badanego opracowania mylnie utożsamiają złożenie zeznań przez świadka z postępowaniem dyscyplinarnym, to fundamentalny brak znajomości polskiego prawodawstwa pozbawia ich tytułu do weryfikacji działań rzecznika i jego zastępców – pisze rzecznik dyscyplinarny ssp w swoim stanowisku.
Głęboki sprzeciw rzecznika budzi publiczny apel autorów opracowania AI o zaniechanie stosowania – z przyczyn jednoznacznie określonych jako polityczne – przepisów zbioru zasad etyki zawodowej sędziów.