- Uchylając rąbka tajemnicy Pan Sędzia widział już listę poparcia do KRS, kiedy prosiłem go o podpis. Niech teraz sam siebie przesłucha w charakterze świadka, a nie Szefową Kancelarii Sejmu – napisał na Twitterze sędzia Maciej Nawacki. To on zablokował delegację Juszczyszyna do Sejmu na oględziny list poparcia do KRS, także tej dotyczącej własnej kandydatury.
W piątek natomiast sędzia Juszczyszyn ukarał szefową Kancelarii Sejmu Agnieszkę Kaczmarską dwiema grzywnami w łącznej wysokości 6 tys. zł za "za nieuzasadnioną odmowę przedstawienia dokumentów zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego w Olsztynie z 20 listopada 2019 r." oraz "niezastosowanie się bez uzasadnionych przyczyn do postanowienia Sądu Okręgowego w Olsztynie z 13 stycznia 2020 r. o zarządzeniu oględzin dokumentów w siedzibie Sejmu".
Czytaj też:
WSA uchylił zakaz PUODO ws. list poparcia do KRS
Szefowa Kancelarii Sejmu ukarana, Ziobrze grozi to samo
Delegacja sędziego nie ma nic do postanowienia sądu
Czy brak delegacji mógł powstrzymać sędziego Juszczyszyna
Szefowa Kancelarii Sejmu nie stawi się jutro przed sądem
Sędzia Juszczyszyn opuścił Sejm. Był tam prywatnie?
Listy poparcia do KRS wciąż niejawne. Wśród prawników wrze
Przypomnijmy, sędzia Juszczyszyn chciał zapoznać się z listami poparcia w związku z apelacją w sprawie o sygn. akt IX Ca 1302/19 z powództwa jednego z funduszy sekurytyzacyjnych przeciwko Joannie S., którą rozpoznaje w Sądzie Okręgowym w Olsztynie (został już odwołany z delegacji do tego sądu, ale musi zakończyć rozpoczęte postępowania). Oględziny były potrzebne, aby stwierdzić, czy sędzia nominowany przez nową KRS był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji.
W miniony wtorek rano sędzia Juszczyszyn przybył do Kancelarii Sejmu na oględziny. Przyjechał służbowym autem na podstawie delegacji wystawionej przez wiceprezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie (prezes przebywał na urlopie).
Na miejscu pracownik Kancelarii Sejmu poinformował Juszczyszyna, że prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki cofnął mu delegację na wyjazd służbowy. Następnie pracownicy Kancelarii Sejmu, powołując się na to zarządzenie Prezesa SR w Olsztynie, odmówili udostępnienia sędziemu dokumentów, które miały być przedmiotem oględzin.