Decyzja kolegium zapadła jednomyślnie (11 głosów za). Trzy dni wcześniej Nawacki na oczach sędziów zniszczył podpisany przez nich projekt uchwał (jedna dotyczyła nieutrudniania pracy sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi). Kolegium zdecydowało też o skierowaniu ww. sprawy do rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych.

Czytaj także: Nawacki podarł apel ws. sędziego Juszczyszyna

W kolejnej uchwale kolegium zwolniło sędziego Pawła Juszczyszyna z obowiązku rozpoznawania spraw i podjęło decyzję o rozlosowaniu jego spraw.

Czytaj także: Sprawy Juszczyszyna przydzielone innym sędziom

Jednocześnie, jak informuje „Rzeczpospolitą" sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik SO w Olsztynie, zgodnie z prawem i dobrymi obyczajami nie ma akceptacji dla aroganckich zachowań prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie wyrażających pogardę dla opinii innych ludzi - napisali sędziowie w uchwale.

Piątkowe zebranie sędziów z Olsztyna było spotkaniem jednej z form samorządu sędziowskiego. Należą do niego: zgromadzenie ogólne sędziów apelacji, zgromadzenie ogólne sędziów okręgu oraz właśnie zebranie sędziów danego sądu.

Od najbliższego piątku (14 lutego) za sprawą nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych rola samorządu zostanie znaczne ograniczona. Sędziowie stracą realny wpływ na wybór rzeczników dyscyplinarnych. Przestanie się też w zasadzie liczyć ich udział w opiniowaniu kandydatów na sędziów i do awansu.

Nierealne staną się podejmowane ostatnio gremialnie uchwały zebrań sędziów sądów krytyczne wobec poczynań władzy.

Przykład? Uchwała z 31 stycznia 2020 r. z Opola. Tamtejsze zebranie sędziów Sądu Rejonowego wyraziło krytyczne stanowisko wobec tzw. ustawy kagańcowej oraz wezwało przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej do zaprzestania podważania uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Opolscy sędziowie domagają się także prawdziwej reformy wymiaru sprawiedliwości. Wcześniej, właśnie w ramach zebrań i zgromadzeń, sędziowie często nawoływali do nieopiniowania kandydatów na sędziów, a do samych kandydatów zwracali się o wycofanie z konkursu przed nową Krajową Radą Sądownictwa.

W nowej ustawie, w art. 9c zapisano bowiem, że ilekroć przepis ustawy przewiduje zasięgnięcie opinii kolegium albo zgromadzenia bez wskazania terminu, w razie niewyrażenia opinii w dniu, na który zostało zwołane posiedzenie w celu jej wydania, uważa się, że opinia jest pozytywna. Ponadto przedmiotem obrad kolegium i samorządu sędziowskiego nie mogą być sprawy polityczne, w szczególności zabronione jest podejmowanie uchwał podważających zasady funkcjonowania władz RP i jej konstytucyjnych organów.

Po co w ogóle sędziom samorząd?

– Jest to jedyna kolegialna forma zajmowania stanowiska w ważnych środowiskowych sprawach – mówi „Rz" sędzia Beata Morawiec, była prezes krakowskiego Sądu Okręgowego. I tłumaczy, że według nowych przepisów rola samorządu zostanie zmarginalizowana.

– Kolegia staną się fikcją, bo skoro w ich skład wchodzić będą prezesi, to nie będzie to miało nic wspólnego ze stanowiskiem środowiska – dodaje sędzia Beata Morawiec.