Wypowiedź Żurka ma związek z patem trwającym wokół Trybunału od wielu miesięcy. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do orzekania czterech z sześciu wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK: Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej i Macieja Taborowskiego. Tłumaczy, że nie może tego zrobić, gdyż prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, a nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta" złożenia przez nich ślubowania w Sejmie 9 kwietnia. Piątego sędziego, Macieja Berka wybranego przez Sejm we wrześniu, spotkać może ten sam los, bo i od niego prezydent nie odbiera ślubowania.
Czytaj więcej
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zapowiedział wszczęcie postępowań dyscyplinarnych wobec trojga nowych sędziów TK. Chodzi o Mag...
Żurek: Święczkowskiemu usuwa się grunt pod nogami
Szef MS, pytany w RMF24, czy do siedziby Trybunału w związku z tą sytuacją wejdzie policja, odparł, że do TK „przede wszystkim wejdą sędziowie – ci, którzy są uprawnieni, czyli wszyscy wybrani przez Sejm". Dopytywany, czy wejdą w asyście policji, czy bez, ocenił, że „wszystko zależy (od tego), jak będzie się zachowywał dzisiaj pan Święczkowski”. - Wydaje mi się, że grunt usuwa mu się sukcesywnie spod nóg – ocenił Żurek.
Minister został zapytany o perspektywę czasową tych wydarzeń powiedział, że jest to „perspektywa kilku tygodni". - Myślę, że musi się zacząć odbudowa Trybunału, ale najpierw czekajmy, co powie Kancelaria (prezydenta – PAP) z panem Maciejem Berkiem – dodał.
Podkreślił też, że w całej sprawie „chodzi o to, żeby Trybunał zaczął funkcjonować", a sztuką nie jest wejść do budynku Trybunału i „czekać, że pan Święczkowski nie przydzieli nikomu sprawy, bo będzie wszystko kontestował”. Zwrócił uwagę, że w TK są sędziowie wybrani w czasach PiS, którzy, jak stwierdził, „nie chcą być elementem folwarku Święczkowskiego”. - Przełom jest, bo była konferencja w Krajowej Radzie Sądownictwa, tej legalnej dzisiaj. Pojawił się tam pan sędzia (Jakub) Stelina (rozpoczął kadencję w TK w 2019 r., za rządów PiS – PAP), który wyraźnie powiedział, że prezydent powinien odebrać ślubowanie do wszystkich legalnie wybranych sędziów – dodał. Według Żurka oznacza to, iż „są ludzie wybrani przez PiS i w czasach PiS-u, którzy myślą inaczej".
Czytaj więcej
Spór o powołanie nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejną fazę. Rząd ma plan na to, jak poradzić sobie z Pałacem Prezydenckim i B...
„Pytanie, czy wszyscy będą chcieli ginąć za folwark Święczkowskiego”
Żurek odniósł się też do postawienia przez prokuraturę zarzutów dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego, o czym poinformowano w środę; zarzuty dotyczą m.in. nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Minister podkreślił, że środowa decyzja prokuratury była „jednoznaczna„. Ocenił, że „bardzo wygodnie” jest „na fotelu Święczkowskiego pokazywać palcem„ i mówić „ty nie wpuszczasz, ty nie dajesz gabinetu, nie dajesz komputera”, jednak – wskazał szef MS – polecenia te „wykonują ludzie, którzy nie mają immunitetu". - Pytanie, czy wszyscy będą chcieli ginąć za folwark Święczkowskiego – dodał.
Od kwietnia tego roku w Prokuraturze Krajowej prowadzone jest śledztwo w sprawie odnoszącej się do niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W jego ramach jako świadek przesłuchany został m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki. Prokuratura chce też przesłuchać w charakterze świadka m.in. prezydenta Karola Nawrockiego. Żurek mówił w ostatnich dniach, że w najbliższych tygodniach możliwe są "ruchy prokuratury" w tym śledztwie.
Czytaj więcej:
Prawdziwa rewolucja w prawie to solidna, krok po kroku odbudowa instytucji – mówi dla „Rzeczpospolitej" Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i...
Pro
Wakaty w TK obsadzone tylko formalnie
Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów powstających w Trybunale. Dopiero w marcu br. wybrał sześcioro sędziów TK - Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas jednak do orzekania dopuszczonych zostało dwoje z nich - sędziowie Bentkowska i Szostek, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie.
Pozostałych czworo sędziów z tej grupy nie zostało dopuszczonych do orzekania; 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta». Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta». Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
W czerwcu na sędziego TK został wybrany Sławomir Patyra, od którego prezydent odebrał pod koniec lipca ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
Czytaj więcej
Nie wyobrażam sobie zamachu na konstytucyjny organ, jakim jest Trybunał Konstytucyjny, w demokratycznym państwie prawa – mówi „Rzeczpospolitej” Bog...
Niedawno na kolejnego, ósmego wybranego w tej kadencji Sejmu, sędziego Trybunału wybrany został Maciej Berek - niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Posłowie opozycji, jak i prezydencka kancelaria wskazywała - jeszcze przed wyborem Sejmu - na wątpliwości co do spełnienia przez Berka wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniej pracy w zawodzie prawniczym. W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne.
Minister Żurek mówił we wtorek, że jeśli prezydent Nawrocki nadal nie będzie dopełniał swoich obowiązków w sprawie odebrania ślubowania od wybranego do TK Macieja Berka, to "będą podejmowane działania zastępcze". Zastrzegał, że dalsze kroki będą decyzją Berka.
Jeszcze w początkach maja br. Europejski Trybunał Praw Człowieka zastosował w sprawie czworga osób wybranych do TK - w związku z ich skargą - tzw. środek tymczasowy. W jego ramach wskazał polskiemu rządowi, aby właściwe organy powstrzymywały się od utrudniania Korwin-Piotrowskiej, Dziurdzie, Markiewiczowi i Taborowskiemu objęcia i wykonywania obowiązków sędziów TK.