Jak czytamy w komunikacie na stronie Sądu Najwyższego, sprawa dotyczyła prokuratora, oskarżonego o to, że naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że nie dostosował prędkości kierowanego przez siebie pojazdu do panujących warunków atmosferycznych oraz stanu drogi, wpadł w poślizg, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z prawidłowo jadącym samochodem osobowym, wskutek czego jedna z pasażerek samochodu doznała obrażeń ciała skutkujących jej zgonem, natomiast druga – doznała obrażeń ciała, które spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na czas powyżej 7 dni.
Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym zezwolił na pociągnięcie sprawcy wypadku do odpowiedzialności karnej. Decyzję tę podtrzymała kwestionowana przez Trybunał Sprawiedliwości UE, Izba Dyscyplinarna SN (w 2022 roku w jej miejsce powołano Izbę Odpowiedzialności Zawodowej).
Nieskuteczne uchylenie immunitetu
Sąd Rejonowy w Wysokiem Mazowieckiem uznał oskarżonego za winnego, jednak wyrok skazujący uchylił Sąd Okręgowy w Łomży i umorzył postępowanie karne. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, sąd wskazał, że pomimo iż Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym zezwolił na pociągnięcie oskarżonego do odpowiedzialności karnej, orzeczenie to zostało utrzymane w mocy uchwałą Sądu Najwyższego – Izby Dyscyplinarnej, przez co uchwała ta jest decyzją procesowo bezskuteczną. Wobec tego w ocenie sądu odwoławczego nie doszło do skutecznego uchylenia wobec oskarżonego immunitetu, a tym samym sąd I instancji nie powinien był przeprowadzać postępowania karnego i wyrokować w jego sprawie.
Czytaj więcej
Sędziowie ukarani przez Izbę Dyscyplinarną SN lub ci, którym uchyliła immunitet, nie chcą, żeby nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej badała ich sp...
SN: to prowadziłoby do rzeczywistej bezkarności sędziów i prokuratorów
Skargę nadzwyczajną na orzeczenie SO w Łomży wniósł ówczesny prokurator generalny Zbigniew Ziobro, zaskarżając je w całości – na niekorzyść oskarżonego.
Sąd Najwyższy uznał skargę ją za zasadną.
W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że w dacie podjęcia uchwały o utrzymaniu w mocy uchwały Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym o zezwoleniu na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego stanowiła jedyny organ właściwy do rozpoznawania zażaleń na orzeczenia sądu dyscyplinarnego I instancji. Jak zaznaczono, "nie występował zatem wówczas inny tryb odwoławczy ani nie istniał żaden alternatywny organ, który byłby właściwy do rozpoznawania środków odwoławczych od orzeczeń sądów dyscyplinarnych I instancji", a "uznanie argumentacji sądu odwoławczego, zgodnie z którą w okresie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie istniała możliwość odwołania od orzeczeń sądów dyscyplinarnych I instancji, skutkowałoby koniecznością przyjęcia, iż wszystkie postępowania dyscyplinarne i związane z wyrażeniem zgody na uchylenie immunitetu, w których orzekała ta Izba, powinny zostać umorzone. To zaś prowadziłoby do rzeczywistej bezkarności sędziów i prokuratorów w tym czasie, niezależnie od charakteru i kwalifikacji popełnionych przez nich czynów".
SN uznał, że stanowisko SO godziło w sposób oczywisty w zasadę równości wobec prawa. Jak bowiem zauważono, „nie tylko pozostawało niesprawiedliwe w stosunku do sędziów i prokuratorów, którzy nie odwoływali się od orzeczeń Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego lub sędziów, którzy postanowili skorzystać z przewidzianego w ustawie nowelizującej trybu wznowienia postępowania, ale również wobec sytuacji prawnej innych sprawców, którym nie przysługiwał immunitet prokuratorski lub sędziowski, a którzy zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej za tożsame przestępstwa”.
Ostatecznie, SN uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Łomży do ponownego rozpoznania.
Sygn. akt II NSNk 30/23