Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uchyliła we wtorek po 740 dniach decyzję Izby Dyscyplinarnej o zawieszeniu w orzekaniu sędziego Igora Tulei. Przywróciła mu też pełną pensję i odmówiła zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie go do prokuratury na przesłuchanie. Nie skorzystała jednak z okazji, by orzec ws. immunitetu, który uchyliła Izba Dyscyplinarna.

Czytaj więcej

SN: Igor Tuleya nie zostanie zatrzymany i doprowadzony do prokuratury

Prokuratura, która wnosiła o doprowadzenie sędziego na przesłuchanie, po decyzjach IOZ nie składa broni. – Poczekamy na uzasadnienie – zapowiedział śledczy obecny na posiedzeniu IOZ we wtorek.

Sam sędzia Tuleya ma mieszane uczucia. – Zawiesił mnie organ, który sądem nie był, a przywrócił inny, który też nie spełnia wymogów bezstronnego sądu – mówi „Rzeczpospolitej” i zapewnia, że stawi się w środę do pracy w Sądzie Okręgowym w Warszawie. – Co z tego wyniknie, nie wiem. Cały czas mam uchylony immunitet.

O jego przywrócenie Tuleya nie wystąpi, bo – jak uważa – cały czas go posiada. – Nie będę udawał, że przywrócenie mnie do orzekania załatwia sprawę – mówi.

Czytaj więcej

Sędzia Igor Tuleya: Na żadne ustępstwa nie pójdę

Tematem może więc znów się zająć SN. Co o uchwale mówią prawnicy? – To jedyne słuszne rozstrzygnięcie, choć i tak wszystkiego nie rozwiązuje – uważa adwokat Maria Ejchart-Dubois z Inicjatywy Wolne Sądy.

Profesor Robert Grzeszczak z UW i PAN uważa, że decyzje ID i IOZ to nie wyroki sądów, ale wypowiedzi organów, które sądem nie są, więc nie wiadomo, jak to wpłynie na ocenę Brukseli, czy spełniliśmy kamienie milowe. To pozwoliłoby odblokować ponad 35 mld euro z Krajowego Planu Odbudowy.

– Z punktu widzenia prawa UE to mało, bo nie chodzi tylko o najbardziej znanego sędziego, ale większą ich liczbę. Bruksela uważa, że kamienie milowe realizuje m.in. ponowne rozpatrzenie spraw dyscyplinarnych przez sądy, a nie organy takie jak IOZ – mówi.

Komisja ma prawo uznać, że sprawa inicjuje nowe podejście i coś zmienia, ale będzie to wyłącznie decyzja polityczna, a nie prawna. Na odwieszenie w SN czekają jeszcze Piotr Gąciarek i Maciej Ferek.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: W sądowym kotle wrze

Czytaj więcej

Po 740 dniach zawieszenia sędzia Igor Tuleya został dopuszczony do pracy