Z komunikatu dowództwa, który cytuje irańska agencja Fars, wynika, że jeśli Izrael przeprowadzi jakiekolwiek kolejne „agresywne i wrogie akty”, w tym na terytorium południowego Libanu, wówczas Iran sięgnie po „znacznie ostrzejsze i bardziej miażdżące” środki niż dotychczas. 

Izraelski Kanał 12 podał, że również Izrael podjął decyzję o wstrzymaniu ataków na Iran. Informację tę potwierdziło agencji Reutera źródło znające kulisy decyzji. Tel Awiw miał podjąć taką decyzję po interwencji Trumpa. Jednocześnie cytowany przez Kanał 12 przedstawiciel administracji Izraela ostrzegł, że jeśli Hezbollah będzie nadal atakował izraelskie miasta, wówczas Izrael ponownie zaatakuje południowe przedmieścia Bejrutu. To samo źródło podaje, że izraelskie działania militarne prowadzone na południu Libanu będą nadal prowadzone z pełną mocą. 

Czytaj więcej

Izrael zaatakował kompleks petrochemiczny w Iranie. „Niebezpieczna gra”. Apel Donalda Trumpa

Donald Trump przekonuje, że Izrael i Iran chcą zawieszenia broni

Oświadczenie irańskiego dowództwa pojawiło się po tym, jak Donald Trump zaapelował do Izraela i Iranu o natychmiastowe wstrzymanie ataków. 

Po umieszczeniu krótkiego apelu w serwisie Truth Social Trump zamieścił jeszcze jeden wpis, w którym stwierdził, że zarówno Izrael, jak i Iran chcą „natychmiastowego zawieszenia broni”. Jak dodał, trwają negocjacje na temat porozumienia pokojowego kończącego wojnę USA i Izraela z Iranem. Podkreślił, że do czasu zawarcia „ostatecznego porozumienia” USA będą utrzymywać blokadę irańskich portów. „Sprawy powinny potoczyć się szybko” – podsumował. 

Reuters podaje, że przed umieszczeniem w sieci tego wpisu Trump odbył rozmowę telefoniczną z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu. 

Wcześniej Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej groził, że jego ataki na cele w Izraelu mogą trwać cały tydzień. 

Izrael atakuje Bejrut, Iran atakuje Izrael, Izrael atakuje Iran. Odwet za odwet

Do ataków Iranu na cele w Izraelu doszło po tym, jak 7 czerwca Izrael zbombardował przedmieścia Bejrutu uznawane za bastion Hezbollahu. Atak z 7 czerwca był pierwszym atakiem Izraela na Bejrut od czasu ogłoszenia przez Trumpa w ubiegłym tygodniu rozejmu między Izraelem a Hezbollahem. W odwecie Iran wystrzelił rakiety w kierunku celów w Izraelu (zaatakowane miały zostać bazy izraelskich Sił Powietrznych), co było pierwszym bezpośrednim atakiem Iranu na Izrael od momentu wejścia w życie 7 kwietnia zawieszenia broni między USA, Izraelem a Iranem. W odwecie za ten atak Izrael przeprowadził ataki na cele w Iranie – zaatakowany został m.in. kompleks petrochemiczny w Mahshahr. To z kolei pociągnęło za sobą irański atak rakietowy na podobny kompleks w Hajfie. 

Zasięg irańskich rakiet

Zasięg irańskich rakiet

Foto: PAP

Rzecznik MSZ Iranu Esmaeil Baghaei obarczył USA odpowiedzialnością za nocną wymianę ciosów między Izraelem a Iranem. Według niego Izrael nie podejmuje działań, które nie są skonsultowane z Waszyngtonem, stąd Stany Zjednoczone, w jego ocenie, ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za zaistniałą sytuację.

Baghaei ostrzegł, że zaistniała sytuacja wpłynie negatywnie na „chaotyczny proces dyplomatyczny”, jaki trwa między USA a Iranem. Chodzi o rozmowy, których celem jest zawarcie porozumienia kończącego wojnę amerykańsko-izraelsko-irańską. Negocjacje takie toczą się od ponad dwóch miesięcy, od czasu wejścia w życie porozumienia o zawieszeniu broni.

O negocjacjach USA Baghaei mówił, że toczą się one w atmosferze „skrajnej podejrzliwości” ze strony Iranu. Dodał, że działania militarne Izraela w Libanie, niezależnie od tego, czy są prowadzone za wiedzą i zgodą USA, czy nie, mają na celu sabotowanie procesu pokojowego.

Tymczasem z doniesień serwisu Axios, który powołuje się na przedstawiciela administracji USA, wynika, że Stany Zjednoczone nie brały udziału w izraelskich atakach na Iran. Trump miał w niedzielę rozmawiać z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu prosząc go, by ten nie eskalował sytuacji, ponieważ może utrudnić to proces pokojowy, który ma doprowadzić do zawarcia przez USA umowy z Iranem. 

Izrael kontynuuje działania militarne przeciwko Hezbollahowi w Libanie, mimo że Iran wyraźnie sygnalizuje, iż uzależnia zgodę na porozumienie kończące wojnę na Bliskim Wschodzie od zakończenia działań militarnych „na wszystkich frontach”, co ma oznaczać również zakończenie wojny Izraela z Hezbollahem. Izrael wznowił działania w Libanie po tym, jak 2 marca Hezbollah, w akcie solidarności z zaatakowanym przez USA i Izrael Iranem, wystrzelił pociski w stronę północnego Izraela.