Raport Komitetu Obrony Sprawiedliwości powstał w rocznicę zawieszenia w obowiązkach sędziego Igora Tuleyi, który - za sprawą decyzji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - od 365 dni nie może wrócić do pracy. Kolejnym jest przykład sędziego Waldemara Żurka, który ma odpowiadać w 14 postępowaniach wyjaśniających i dyscyplinarnych, czy prok. Krzysztofa Parchimowicza mającego 17 postępowań przed rzecznikiem dyscypliny oraz trzy postępowania karne.

- To są przykłady najbardziej drastyczne, ale podstawowy problem leży gdzie indziej - mówi na łamach portalu Onet.pl mec. Maria Ejchart-Dubois, współautorka raportu KOS. - Tym problemem jest fakt, że sędziów i prokuratorów można dziś nękać na dziesiątki sposobów, niekoniecznie uciekając się do dyscyplinarek. Efekt, jaki chce osiągnąć władza - czyli zastraszenie jak największej ilości sędziów - równie dobrze można osiągnąć poprzez tzw. miękkie represje - wskazuje.

- Ich stosowaniem zajmują się nowi prezesi sądów. I to wyjaśnia, po co minister Zbigniew Ziobro wymienił blisko 160 prezesów i wiceprezesów na tych wskazanych przez niego - podkreśla mec. Ejchart-Dubois. - Otóż ci nowi prezesi mogą bez żadnych oporów stosować wobec sędziów takie narzędzia nacisku, jak przenoszenie sędziów do innych wydziałów czy "zawalanie" ich niewiarygodną liczbą spraw. Także prezesi decydują o zawieszaniu sędziów w obowiązkach na okres miesiąca, co ostatnio zdarzało się dość często - zaznacza prawniczka.

Czytaj więcej

TSUE: Polska zapłaci 1 mln euro kary za każdy dzień pracy Izby Dyscyplinarnej

Jak podkreśla mec. Ejchart-Dubois, w najnowszym raporcie KOS twarde dane dowodzą, że liczba postępowań wobec sędziów - czy to dyscyplinarnych, czy wyjaśniających - wszczętych przez powołanych przez Ziobrę centralnych rzeczników dyscyplinarnych wzrosła z 30, opisanych w 2019 r., do niemal 150 z najnowszego raportu.

Mec. Ejchart-Dubois wskazuje także, że każdy etap postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów jest dziś zależny od polityków. - To polityk, minister Ziobro, ma wpływ na powołanie lokalnych rzeczników dyscyplinarnych przy sądach apelacyjnych. Także minister wybrał na czteroletnią kadencję centralnych sędziowskich rzeczników dyscypliny, którzy mogą wszcząć postępowanie wobec każdego sędziego - wymienia prawniczka.