- Świat sztuki stracił geniusza. Nieprędko napotkamy talent o podobnej skali i intensywności - powiedział Larry Gagosian, właściciel znanej nowojorskiej Gagosian Gallery na wiadomość o śmierci artysty, który od kilku lat chorował na raka.
Inspiracje dla swojej spontanicznej sztuki, przypominającej dziecięce pismo, Cy Twombly czerpał z ekspresyjnego abstrakcjonizmu, surrealizmu, poezji, mitologii i dalekowschodniej kaligrafii.
Cy Twombly (prawdziwe nazwisko Edwin Parker) urodził się w 1928 roku w Lexingston w stanie Wirginia w USA. Jego ojciec był piłkarzem i instruktorem sportowym. Artysta nie odziedziczył po nim tężyzny fizycznej, ale z podziwu dla ojca przejął jego przydomek Cy (skrót od „cyklon").
W latach 50. studiował w Nowym Jorku, wówczas centrum abstrakcyjnego ekspresjonizmu. Tu zaprzyjaźnił się z wybitnymi twórcami tego nurtu: Robertem Rauschenbergiem i Jasperem Johnsem. Nie od razu powitano ich sztukę z entuzjazmem. Po wspólnej wystawie Twombly'ego i Rauschenberga w 1953 roku w nowojorskiej Strable Gallery, recenzent „Herald Tribune" napisał, że był to najgorszy pokaz sezonu.
Dziś wielkoformatowe obrazy Cy z abstrakcyjnym graffiti znajdują się w najbardziej prestiżowych kolekcjach, m.in. w Tate Modern w Londynie i Museum of Modern Art w Nowym Jorku, a na rynku wyceniane są na miliony dolarów. Niedawno Christie's sprzedał w Nowym Jorku jego płótno z lat 60. za 15 mln dol. W 2001 roku na Biennale w Wenecji artysta został uhonorowany Złotym Lwem za całokształt twórczości. Przed rokiem zaproszono go do udekorowania jednego ze sklepień Luwru (ostatnim, który dostąpił podobnego zaszczytu był Georges Braque w latach 50.).
W 1959 roku malarz ożenił się z arystokratką Tatianą Franchetti i zamieszkał we Włoszech.
Jego malarstwo ma szeroki rezonans w twórczości artystów młodszych generacji. Do historii przeszedł incydent z 2007 r., kiedy pewna artystka-wielbicielka na wystawie we Francji ucałowała jeden z obrazów Twombly'ego, zostawiając odcisk umalowanych ust na płótnie wartym 2 mln dol.
Istotę twórczości artysty celnie ujął Edelbert Koeb, dyrektor wiedeńskiego Muzeum Sztuki Współczesnej, mówiąc z okazji jego wielkiej retrospektywy w 2009 roku, że Cy Twombly łączy radykalizm powojennej sztuki amerykańskiej ze złożonością europejskiego malarstwa.