- Pomysł na mapę wziął się z refleksji nad bardzo intensywnymi zmianami, jakie zachodzą w przestrzeni miejskiej Warszawy - mówi Patrycja Jastrzębska ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Mazowieckiej „Masław”, autorka mapy. - Jestem mieszkanką Woli, ta dzielnica w ciągu ostatnich kilkunastu lat bardzo zmieniła swoje oblicze, wciąż powstają nowe inwestycje, często kosztem starej zabudowy, historyczna Wola odchodzi do przeszłości. Czasami umyka naszej percepcji cenny, choć zaniedbany budynek, obok którego przechodzimy codziennie, aż pewnego dnia wjeżdża ciężki sprzęt i wtedy z reguły zauważamy wyrwę w przestrzeni miejskiej. Pomysł wziął się też z refleksji nad jakością zachodzących zmian, bo kolejny cenne obiekty odchodzą, a co otrzymujemy w zamian? Zazwyczaj niestety bardzo przeciętną architekturę.
To już druga mapa stworzoną przez Patrycję Jastrzębską. Projekt realizowany jest od 2010 r., wtedy towarzyszył festiwalowi „Warszawa w Budowie”, na początku tylko jako internetowa mapa google, gdzie umieszczane były i nadal są kolejne wyburzenia.
Obecnie trwa piąta edycja „Warszawy w Budowie”
, w tym roku jest ona dedykowana zawodowi architekta. W czasie premiery mapy, która odbyła się w czwartek w warszawskim Domu Spotkań z Historią, powrócił temat reprezentantów tego zawodu i ich odpowiedzialności za wygląd miasta.
Architektka Małgorzata Pastewka narzekała na dominację inwestorów dyktujących warunki i skostnienie systemu edukacji, który jej zdaniem nie zmienił się od lat 80. - Zawód architekta jest w tej chwili zawodem usługowym - mówiła.
Profesor Waldemar Baraniewski z Akademii Sztuk Pięknych zwrócił uwagę na brak reguł prawnych, które by ten naturalny proces zmiany miasta kontrolowały. - Tracimy czasem podręcznikowe przykłady. W czasie gdy zaprojektowany między innymi przez Wacława Zalewskiego Supersam był burzony, w Massachusetts Institute of Technology otwierano wystawę poświęconą Zalewskiemu - przypomniał.
Twórcy projektu „Tu było tam stało” chcą ocalić od zapomnienia właśnie takie obiekty jak Supersam z placu Unii Lubelskiej - świadków historii, pozostających jeszcze we wspomnieniach mieszkańców stolicy, a mimo wszystko, z przyczyn ekonomicznych, wyburzonych. Chcą również ograniczyć skalę tych wyburzeń.
- Naliczyliśmy około sześćdziesięciu budynków, które reprezentowały wartość architektoniczną, historyczną bądź sentymentalną, ale takich obiektów jest z pewnością znacznie, znacznie więcej - mówi Patrycja Jastrzębska.
Polsko-angielska mapa zawiera zdjęcia obiektów wraz z opisami, nazwiskami projektantów, datami powstania, a także wyburzeń. Prezentuje m.in. Międzynarodowy Dworzec Lotniczy Warszawa-Okęcie, Koszary Grodzieńskiego Pułku Huzarów, których zniszczenie wywołało protesty opinii publicznej, Fabrykę Braci Łopieńskich i Zakład Przemysłu Odzieżowego „Cora”. Jest na niej w sumie dwadzieścia obiektów, których już nie ma albo, co prawda, istnieją, ale zostały tak przebudowane, że zatraciły swoją pierwotną architektoniczną wartość.
Przykładem jest SKS „Warszawianka", bar „Wenecja", czy wnętrze Dworca Śródmieście, który kiedyś uchodził za architektoniczną perełkę. Zaprojektowany przez Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka dworcowy budynek, zdobiony ceramicznymi mozaikami Wojciecha Fangora, Jerzego Sołtana i Zbigniewa Ihnatowicza dawno utracił swój blask.
Stowarzyszenie „Masław” chce przygotować profesjonalną, internetową mapę, na którą będzie można systematycznie nanosić znikające obiekty. Chce by znalazły się na niej również „punkty zapalne” - wieści o zagrożonych budynkach.
Tymczasem warto zaglądać na stronę www.maslaw.org.pl oraz na Facebooka. Mapa rozdawana jest bezpłatnie, można ją znaleźć między innymi w Domu Spotkań z Historią, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Powstania Warszawskiego, w galeriach i kubokawiarniach.
Koncepcja i opracowanie merytoryczne mapy: Patrycja Jastrzębska
Konsultacje merytoryczne: prof. Waldemar Baraniewski
Redakcja: Joanna Adamczyk
Opracowanie graficzne: Zofia Herbich