Reklama

Marcin Krzemiński: Jeszcze raz o ślubowaniu i kadencji sędziów TK

Publicystyka ma prawo upraszczać, ale nie zwalnia to z obowiązku rzetelności. Naprawie TK nie służy ani selektywna lektura orzeczeń, ani traktowanie zwyczaju jako substytutu normy prawnej.
Marcin Krzemiński o sędziach Trybunału Konstytucyjnego: Trzymajmy się zasad konstytucji

Marcin Krzemiński o sędziach Trybunału Konstytucyjnego: Trzymajmy się zasad konstytucji

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Na łamach „Rzeczpospolitej” opublikowano w ostatnich dniach dwa teksty publicystyczne, które łączy wspólny mianownik: oba dotyczą statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i oba polemizują z tezami, które wcześniej przedstawiłem na tych łamach. Mec. Leszek Kieliszewski kwestionuje skuteczność ślubowania złożonego przez nowych sędziów TK w Sejmie bez fizycznej obecności prezydenta, natomiast prof. Marek Dobrowolski twierdzi, że kadencja sędziów wybranych w 2015 r. przez Sejm VII kadencji, lecz niezaprzysiężonych przez prezydenta, mogła nigdy się nie rozpocząć, a zatem miałaby trwać do dziś. Obie te tezy wymagają, w moim przekonaniu, korekty.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama