Rynek pracy nie może odzyskać równowagi

Siła nabywcza wynagrodzeń wzrosła w październiku najbardziej od ponad czterech lat. Przyszły rok będzie bardzo dobry dla budżetów gospodarstw domowych.

Publikacja: 22.11.2023 03:00

Od stycznia liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw stopniała już o 36 tys., czyli niemal 0,6 proc.

Od stycznia liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw stopniała już o 36 tys., czyli niemal 0,6 proc.

Foto: Adobe Stock

Październik był trzecim z rzędu i siódmym od początku roku miesiącem, który zakończył się spadkiem przeciętnego (tzn. przeliczonego na pełne etaty) zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. W stosunku do września liczba etatów w tym sektorze, obejmującym podmioty z co najmniej dziesięcioma pracownikami, zmalała o około 2 tys. To wprawdzie zniżka wyraźnie mniejsza niż w poprzednich dwóch miesiącach (łącznie o 18 tys.), ale jednocześnie nietypowa jak na tę porę roku. W ostatnich 18 latach zatrudnienie w październiku zmalało tylko trzy razy.

Czytaj więcej

Michał Dybuła: Ożywienie w 2024 r. może być silniejsze, niż się wydaje

Od stycznia liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw stopniała już o 36 tys., czyli niemal 0,6 proc. Na pierwszy rzut oka wskazuje to, że wobec spowolnienia gospodarczego firmy ograniczają popyt na pracowników. Wrażenie wyraźnego ochłodzenia na rynku pracy potęgują jednak trendy demograficzne: dobrowolne odejścia pracowników na emeryturę oraz wyjazdy części imigrantów z Ukrainy sprawiają, że zatrudnienie maleje, nawet jeśli firmy nie prowadzą szeroko zakrojonych zwolnień. Ale też sektor przedsiębiorstw to tylko wycinek gospodarki. Biorąc pod uwagę sektor publiczny, a także mniejsze podmioty, zatrudnienie w Polsce wciąż rośnie, choć powoli. W II kwartale nad Wisłą pracowało o 0,5 proc. więcej osób niż rok wcześniej.

Na rynku płacy wyraźnego ochłodzenia nie ma

O tym, że na rynku płacy wyraźnego ochłodzenia nie ma, wskazuje utrzymująca się na wysokim poziomie dynamika płac. Jak wynika z wtorkowych danych GUS, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w październiku o 12,8 proc. rok do roku, najbardziej od lutego, po zwyżce o 10,3 proc. we wrześniu. To oznacza, że wyniosło blisko 7545 zł brutto.

Wyraźnie przyspieszenie wzrostu płac to częściowo efekt wcześniejszej wypłaty premii w górnictwie. Przeciętne uposażenie górników podskoczyło w październiku o 61,2 proc. rok do roku po zwyżce o 1,2 proc. we wrześniu. To podbiło dynamikę wynagrodzeń w całym sektorze przedsiębiorstw o około 1 pkt proc. Dodatkowo wzrostowi płac zatrudnionych na akord sprzyjał układ kalendarza. Październik w br. liczył o jeden dzień roboczy więcej niż rok temu, podczas gdy wrzesień miał o jeden dzień mniej niż w 2022 r.

Czytaj więcej

GUS: Polak przeciętnie zarabia już 7544,98 zł brutto

Ale nawet gdyby oczyścić dane z tego rodzaju zaburzeń statystycznych i pominąć górnictwo oraz energetykę, nie widać, aby presja na wzrost płac w gospodarce wygasała wraz z malejącą inflacją. Co więcej, jest ona prawdopodobnie nawet wyższa niż w sektorze przedsiębiorstw. W III kwartale średnie wynagrodzenie w gospodarce narodowej (obejmuje też mniejsze firmy i dużą część sektora publicznego) wzrosło o 11,1 proc. rok do roku, nieznacznie bardziej niż w sektorze przedsiębiorstw. Ale w przyszłym roku ta różnica się zapewne powiększy, szczególnie jeśli nowy rząd zrealizuje swoje obietnice dotyczące podwyżek w sektorze publicznym. Scenariusz spadku dynamiki wynagrodzeń poniżej 10 proc., który do niedawna dominował w prognozach, staje się coraz mniej prawdopodobny.

Już teraz wypadkową szybkiego wzrostu płac i hamującej inflacji jest gwałtowna poprawa sytuacji dochodowej gospodarstw domowych. W ujęciu realnym, tzn. po korekcie o wpływ inflacji, przeciętne uposażenie w sektorze przedsiębiorstw podskoczyło w październiku o niemal 6 proc. rok do roku, najbardziej od 2019 r. Warto przypomnieć, że wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych podskoczyły wówczas realnie o 4 proc. rok do roku.

Sytuacja finansowa gospodarstw domowych poprawia się szybko

Stagnacja zatrudnienia sprawia, że realny fundusz wynagrodzeń (miara siły nabywczej dochodów ogółu zatrudnionych) rośnie dziś wprawdzie nieco wolniej niż przed czterema laty, ale i tak sytuacja finansowa gospodarstw domowych poprawia się na tyle szybko, że pozwala oczekiwać solidnego odbicia popytu konsumpcyjnego. Szczególnie, że w przyszłym roku skokowo wzrosną też transfery kierowane do rodzin z dziećmi (wzrost 500+ do 800 zł), a kolejna duża podwyżka płacy minimalnej podniesie wynagrodzenia osób, które wydają największą część swoich dochodów.

Czytaj więcej

Polska niechlubnym wyjątkiem. Poziom zadowolenia z życia nie rośnie

Z perspektywy gospodarstw domowych – ale też przedsiębiorstw handlowych oraz producentów dóbr konsumpcyjnych – to oczywiście dobra wiadomość, ale będzie też miała pewne negatywne konsekwencje. Wzrost popytu konsumpcyjnego będzie źródłem presji na wzrost cen, szczególnie w sektorze usług konsumpcyjnych, gdzie płace stanowią istotną część kosztów. Jednocześnie, właśnie dzięki poprawie sytuacji dochodowej gospodarstw domowych, przyszły rok będzie dobrym momentem na przynajmniej częściowe wygaszenie tarczy antyinflacyjnej (obniżona stawka VAT na podstawowe artykuły żywnościowe oraz zamrożone ceny nośników energii elektrycznej). Jeśli nowy rząd się na to zdecyduje – a na to wskazują wypowiedzi Andrzeja Domańskiego, który jest wymieniany jako przyszły minister finansów w koalicyjnym gabinecie – inflacja w 2024 r. będzie wyraźnie wyższa niż 4,6 proc., jak wskazywała niedawna projekcja NBP.

Rynek pracy
Padł rekord legalnych pracowników z zagranicy w Polsce. Pomogli Azjaci
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Rynek pracy
Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, WNE UW: Byłam przeciwniczką "babciowego"
Rynek pracy
Sztuczna inteligencja przyspieszy decyzje o zmianie zawodu
Rynek pracy
Więcej dobrze płatnej pracy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Rynek pracy
Młodzi z pokolenia Z cenią dobre staże