O 5 procent, do prawie 9,4 miliona osób, zwiększyła się w zeszłym roku liczba zatrudnionych w krajach Wspólnoty specjalistów ICT. W Polsce, mimo szybkiego rozwoju usług IT, ich rosnącego eksportu i widocznej (przynajmniej w pierwszej połowie 2022 r.) hossy na rynku pracy w IT, wzrost zatrudnienia pracowników ICT był prawie o połowę niższy niż unijna średnia.
Co prawda padł nowy rekord (na koniec 2022 r. pracowało ich 600,7 tys., czyli o 2,6 proc. – i o 15 tysięcy – więcej niż rok wcześniej), ale w porównaniu z 2021 r. oznacza to wyraźne spowolnienie.
Problem luki kadrowej
Jak ocenia Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, jest to przede wszystkim efekt niedoborów kadrowych, czyli ocenianej w zeszłym roku na ok. 150 tys. osób luki na rynku IT. – Poziom zatrudnienia specjalistów IT w Polsce jest wciąż niewystarczający i wiele firm z tego sektora na co dzień zmaga się z brakami kadrowymi. Specjalistów co roku oczywiście przybywa, ale dzieje się to zbyt wolno, by w pełni zaspokoić rosnące potrzeby tej branży – dodaje prezes PIIT.
Czytaj więcej
Przyszły rynek pracy jest wielką niewiadomą. Czy wobec rozwoju sztucznej inteligencji za pięć, dziesięć czy piętnaście lat potrzebni będą jeszcze s...
Dane Eurostatu wskazują, że luki kadrowej nie wyrównał napływ informatyków z Ukrainy, Białorusi czy Indii – przyjeżdżających w ramach rządowego programu Poland.Business Harbour (PBH). Według danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, która koordynuje program, już ponad 74 tysiące cudzoziemców (wraz z rodzinami) przebywa w Polsce z wizą PBH, pomagając rozwinąć nad Wisłą globalny ośrodek usług IT.
Najnowsze unijne statystki wskazują, że nie będzie to łatwe, bo choć jesteśmy szóstym co do wielkości rynkiem pracy w ICT, to w zeszłym roku duża część krajów Unii zwiększała zatrudnienie tych specjalistów szybciej niż Polska. W Niemczech, które są największym rynkiem pracy w ICT, liczba pracowników przekroczyła w zeszłym roku 2,1 miliona i była o 5 proc. (100 tysięcy) większa niż rok wcześniej.
Wśród dużych rynków spadek zanotowała jedynie Francja. Natomiast Hiszpanii – która mocno konkuruje z Polską o usługi IT – przybyło w zeszłym roku ponad 70 tys. specjalistów ICT. W Holandii ich liczba zwiększyła się o 64,4 tys., a we Włoszech o niemal 50 tys. Wśród rekordzistów wzrostu zatrudnienia w obszarze nowych technologii były w zeszłym roku kraje bałtyckie: Łotwa (20 proc. – do 39 tys.) i Litwa (ponad 18 proc. – do prawie 62 tys.), które wciąż jednak są niewielkimi rynkami. Podobnie jak Cypr, który w zeszłym roku odnotował największy, niemal 23-proc., wzrost pracujących tam specjalistów ICT, do 20,4 tys. – co można wiązać z widocznym na wyspie napływem Rosjan, a także uchodźców z Ukrainy po rosyjskiej agresji.
Oczekiwane odbicie
W tym roku o pobicie rekordu z 2022 r. może być trudniej, bo przedstawiciele polskiej branży IT , która nastawiona jest głównie na odbiorców za granicą, coraz częściej mówią o zastoju na tym rynku. Jak ocenia Konrad Weiske, prezes giełdowej spółki Spyrosoft i wiceprezes Organizacji Pracodawców Usług IT – SoDA, ten zastój, odczuwalny już silniej w I kwartale, może być bardziej widoczny w kolejnych miesiącach, gdy firmy będą kończyć realizację umów zawartych w poprzednich latach.
Co prawda wiele zależy od specjalizacji spółek programistycznych, a także od branż, z którymi współpracują, lecz w warunkach globalnego spowolnienia gospodarczego hamowanie w IT będzie w kolejnych miesiącach 2023 r. przybierało na sile – przewiduje Konrad Weiske. Według niego od kilku miesięcy częściej słychać o stabilizacji czy nawet cięciach zatrudnienia w spółkach IT. Rzadziej o jego wzroście. Jak ocenia szef Spyrosoft, spowolnienie w usługach IT wyraźnie zwiększyło dostępność kandydatów do pracy i urealniło ich stawki. Według Pawła Pustelnika, dyrektora zarządzającego Future Processing i wiceprezesa SoDA, wzrost stawek w branży będzie w tym roku jednocyfrowy: od 5 do maksymalnie 10 procent. – Obecnie mamy do czynienia z normalizacją rynkową – dodaje Pustelnik. Konrad Weiske liczy na prognozowane w końcówce roku odbicie w światowej gospodarce, w tym w USA.
Jeśli nastąpi, to jego efekty polska branża IT może odczuć w połowie przyszłego roku. Podobnie jak specjaliści IT, którym nie powinna zagrozić sztuczna inteligencja. – AI to kolejne narzędzie, które zwiększy produktywność programistów. Podobnie jak wcześniej zrobiły to chmury Google’a czy Microsoftu – twierdzi wiceprezes SoDA.