W Polsce czterodniowy tydzień pracy to na razie idea, a nie rzeczywistość, jednak zdobywa coraz większą popularność. W ostatnich badaniach firmy rekrutacyjnej HRK najbardziej pożądanym benefitem płacowym okazał się... skrócony tydzień pracy, oczywiście przy zachowaniu takiego samego wynagrodzenia. Wskazało na to aż 73 proc. badanych, deklasując home office, czy elastyczne godziny przychodzenia do biura.

Trzydniowy weekend

– Pracownicy przyzwyczaili się już do różnych udogodnień ze strony pracodawców i nie robią one już na nich większego wrażenia. Czterodniowy tydzień pracy jest jednak z ich punktu widzenia benefitem wszech czasów – komentuje Aneta Czernek, menedżer w HRK Financial Markets.

Według niej trudno się tym opiniom dziwić, biorąc np. pod uwagę perspektywę trzydniowego weekendu. Takie podejście może dotyczyć przede wszystkim młodego pokolenia. Na jego przykładzie najlepiej widać, że mijają już czasy, kiedy praca była centralnym i najważniejszym elementem życia. Dzisiaj młody człowiek często chce się realizować poza życiem zawodowym, chce podróżować, uczyć się, uprawiać hobby. A na to potrzeba czasu.

Czytaj więcej

Pracownicy firmy Desigual chcą pracować mniej, nawet jeśliby mieli mniej zarobić.
Pracownicy znanej hiszpańskiej firmy zdecydowali: pracują 4 dni w tygodniu

– Polacy od lat należą do europejskiej czołówki pod względem długości tygodnia pracy i mogą być już mocno tym zmęczeni – przypomina Andrzej Kubisiak, wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – Średnio pracujemy ok. 40 godzin tygodniowo, a wyższy wynik w UE można znaleźć tylko w Grecji. Tymczasem zbyt długa praca i zmęczenie mogą prowadzić do wypalenia zawodowego, problemów zdrowotnych, a także nieść zagrożenia dla demografii, np. w postaci odraczania zawierania małżeństw i decyzji o posiadaniu dzieci, pogorszenia relacji społecznych itp. Nic więc dziwnego, że idea krótszego czasu pracy przypada do gustu wielu osobom – dodaje Kubisiak.

Pytanie, czy to, co wydaje się całkiem naturalne i oczekiwane przez pracowników, będzie możliwe do wprowadzenia przez pracodawców.

Technologia pomaga

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ

– Jak wynika z historii, możliwość przejścia na krótszy czas pracy w dużej mierze była rezultatem postępu technologicznego. Podobnie będzie obecnie – odpowiada prof. Paweł Korzyński, kierownik Katedry Zarządzania Zasobami Ludzkimi Akademii Leona Koźmińskiego.

Czytaj więcej

Praca cztery dni w tygodniu? W Hiszpanii tak, a w Polsce?

Jak mówi prof. Korzyński, nowe technologie (takie jak zrobotyzowana automatyzacja procesów, która zastępuje powtarzalne i uciążliwe aktywności pracowników biurowych, uczenie maszynowe, które wspiera pracowników w podejmowaniu decyzji i przyspiesza ich pracę, wirtualna i rozszerzona rzeczywistość), które umożliwiają pracownikom rozwój kompetencji w czasie pracy, są w stanie podnieść wydajność pracy i skrócić godziny jej wykonywania.

Paweł Korzyński cytuje argument pracowników, że w ciągu czterech dni można wykonać taką samą pracę jak w pięć, bo działanie pod presją zwiększa efektywność. Zdaniem eksperta jest to jednak nie do końca prawda, gdyż bez dodatkowych usprawnień technologicznych lub organizacyjnych ten efekt nie utrzymałby się w długim okresie w przypadku większości pracowników.

Wypoczęty pracownik

Również Aneta Czernek z HRK twierdzi, że zachowanie wydajności przy mniejszej liczbie godzin pracy jest kluczową przesłanką dla firm. Jest to jednak możliwe nie tylko dzięki nowym technologiom. – Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że przy skróconym tygodniu pracownicy są zdecydowanie bardziej wydajni, bo ludzie są efektywni i twórczy, gdy są wypoczęci – zaznacza ekspertka.

Czytaj więcej

Największy test 4-dniowego tygodnia pracy skończył się wielkim sukcesem

Badania przeprowadzone w Islandii, Japonii i Nowej Zelandii pokazały, że efektywność wzrosła od 20 do nawet 40 proc., a przełożyło się to także na poprawę jakości życia pracowników. – Brali oni mniej wolnego i generowali wzrost obrotów badanych firm – zaznacza Czernek.

Poczekamy na zmiany

Choć obecnie wiele przemawia za upowszechnieniem czterodniowego tygodnia pracy (postęp technologiczny, doświadczenia pracy zdalnej, konkurencja firm o pracowników), nie należy mieć złudzeń, że nastąpi to natychmiast i obejmie od razu wszystkich.

– Krótszy czas pracy, a docelowo czterodniowy tydzień pracy, jest nieuchronną perspektywą, choć dojście do tego modelu musi być stopniowe i rozłożone na dekadę lub dwie – uważa Andrzej Kubisiak.

Czytaj więcej

Czterodniowy tydzień pracy radykalnie zwiększa wydajność

Można się więc spodziewać, że w pierwszej kolejności zmiany dotyczyć będą wybranych branż (np. IT) czy wysokiej klasy specjalistów. Na kodeksowe unormowanie, które dotyczyłoby takich sektorów, jak budownictwo czy handel, gdzie technologie niekoniecznie przekładają się na wydajność pracy poszczególnych pracowników, trzeba będzie jednak poczekać.

Jak się zmieniał czas pracy

Skrócenie czasu pracy było głównym żądaniem związków zawodowych w większości krajów od drugiej połowy XIX wieku.

Podczas I wojny światowej ośmiogodzinny dzień pracy i sześciodniowy 48-godzinny tydzień pracy zostały rozpowszechnione w amerykańskich fabrykach. Taki model wprowadziło też wiele krajów w Europie.

Jednym z argumentów za krótszym czasem pracy w latach 30. XX wieku była opinia, że ograniczone możliwości pracy zarobkowej powinny być dzielone między jak największą liczbę pracowników. Standardowy 40-godzinny tydzień pracy był wprowadzany w USA czy Francji w latach 30.

Czytaj więcej

Finlandia będzie testować czterodniowy tydzień pracy? Niekoniecznie

W Polsce w 1919 r. wprowadzono 46-godzinny tydzień pracy, a w latach 70. XX w. – 40-godzinny (przeciętnie pięciodniowy), który obowiązuje do dziś. Zmiana kodeksu pracy jest zawsze decyzją polityczną.

W innych państwach tygodniowy czas pracy wynosi nawet 60 godzin, a najmniej 30 godzin. Na przykład model 30 godzin w tygodniu występuje w Holandii. Mieszkańcy Danii pracują średnio 33 godziny, a Szwajcarzy mniej niż 35 godzin tygodniowo. Natomiast najdłuższy średni czas pracy obowiązuje w Azji, np. Hindusi pracują nawet do 60 godzin tygodniowo.