Reklama

Estera Flieger: Donald Tusk o Chrobrym, elektrowni jądrowej i AI. Dobra polityka historyczna

Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego było osią konstrukcyjną wystąpienia Donalda Tuska na Giełdzie Papierów Wartościowych. To nic innego niż polityka historyczna – dobrze wiedzieć, że już tak nie śmierdzi liberałom, którzy dawniej się od historii odcinali, a dziś zaczęli widzieć w przeszłości rezerwuar chwytliwych analogii.
Premier Donald Tusk na konferencji „Polska. Rok przełomu”

Premier Donald Tusk na konferencji „Polska. Rok przełomu”

Foto: Sergei GAPON / AFP

Ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewałam po poniedziałkowym wystąpieniu Donalda Tuska na Giełdzie Papierów Wartościowych, było to, że mówiąc o inwestycjach, premier nawiąże do tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego

Właściwie to od historii Donald Tusk zaczął, wskazując na logotyp, który pojawił się na slajdzie za jego plecami: biała i czerwona korona tuż obok tytułu wystąpienia – „Polska. Rok przełomu”. Premier przypomniał, że jest historykiem: świetnie się złożyło – zaznaczył, bo o kierunku rozwoju Polski opowie w przypadającą na 2025 rok okrągłą rocznicę koronacji Bolesława Chrobrego. „Chodzi o to, żeby wrócić do wielkiej odwagi i marzeń Bolesława Chrobrego, żeby uwierzyć w coś, co jest możliwe i co leży w zasięgu ręki” – powiedział, używając zresztą słowa, które bardzo lubi: o marzeniach mówił chętnie, zapowiadając podjęcie starań o organizację letnich igrzysk olimpijskich w Polsce.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama