Po sukcesach przychodziły porażki. Najboleśniejszą zafundował nam Barack Obama, który użył określenia „polskie obozy" podczas uroczystości pośmiertnego nadania Medalu Wolności Janowi Karskiemu, który bezskutecznie próbował poinformować Zachód o okrucieństwie Niemców w założonych przez nich obozach.
„Polskie obozy" pojawiają się do dziś, ponad sto razy rocznie, w tym nawet w mediach niemieckich. A kanadyjscy historycy dołożyli jeszcze szokujące określenie „polskie SS", co dowodzi, że z wykształceniem historycznym mają problem nie tylko dziennikarze.