Jacek Nizinkiewicz: Smutna rocznica imposybilizmu PiS

Kolejna rocznica katastrofy smoleńskiej potwierdza, że Jarosław Kaczyński zwodził Polaków, mówiąc każdego 10 kwietnia, że „jesteśmy coraz bliżej prawdy”.

Publikacja: 11.04.2023 03:00

Jacek Nizinkiewicz: Smutna rocznica imposybilizmu PiS

Foto: PAP/Marcin Obara

W tym roku obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej nie odbędą się 10 kwietnia. Uroczystości zostały przełożone o sześć dni ze względu na przypadający drugi dzień świąt 10 kwietnia. Czy dowiemy się czegoś nowego 16 kwietnia?

Przez lata prezes PiS, przemawiając przy Pałacu Prezydenckim, zapowiadał, że „prawda jest coraz bliżej”. Można prześledzić wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego z kolejnych kilkunastu lat, żeby wyłapać wciąż powtarzane słowa: „Jestem głęboko przekonany, że prawda jest coraz bliżej”. Zapowiadał „przełom”, „ostateczny raport Antoniego Macierewicza”, mówił o „winnych, którzy zostaną ukarani” i nawet wskazywał ich z nazwiska. Po siedmiu i pół roku rządów PiS, które przejęło prokuraturę i znaczną część sądów –przełom nie nastąpił. Nikt nie poszedł siedzieć za Smoleńsk, Donald Tusk nie odpowiedział za „zdradę dyplomatyczną”, a wrak tupolewa i czarne skrzynki nie wróciły do Polski po zmianie władzy, mimo zapowiedzi Joachima Brudzińskiego, gdy PiS było z opozycji.

Czytaj więcej

Kontroler lotu ze Smoleńska będzie ścigany za granicą

Jedyne, co się PiS udało przez te kilkanaście lat, to stworzyć u części Polaków przekonanie, że Lech Kaczyński został zamordowany, mimo że tezy o zamachu do dzisiaj nie udało się potwierdzić. Udało się za to stworzyć podkomisję smoleńską, której prace kosztowały polskiego podatnika od 4 lutego 2016 roku do 26 lipca 2022 roku 29 791,2 tys. zł – jak informowało Radio Zet.

Sąd nie potwierdził, że doszło do zamachu. Symbolicznie skazani zostali były szef kancelarii premiera Tuska Tomasz Arabski oraz jego współpracowniczka Monika Boniecka za to, że nie zapobiegli lotowi na nieczynne lotnisko w Smoleńsku, mimo że byli tylko odpowiedzialni za przydział samolotu z rządowej floty. Do Sądu Najwyższego wpłynęły kasacje w tej sprawie. Na półtora roku więzienia w zawieszeniu został też skazany w 2017 r. gen. Paweł Bielawny, były wiceszef BOR, za nieprawidłowości przy ochronie wizyt. A co z innymi, których podobizny widzieliśmy na marszach smoleńskich? Co z Tuskiem, który wg polityków PiS miał „przybijać żółwika” z Putinem nad ciałem Lecha Kaczyńskiego?

W 2017 roku Jarosław Kaczyński oskarżał opozycję z mównicy sejmowej: „Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami!”. Czy 16 kwietnia poznamy prawdę i dowody na to, kto zamordował brata prezesa? Czy prokuratura przedstawi przełom ws. Smoleńska? Nie. Bo to już tylko rytualne obsługiwanie mitu smoleńskiego, podtrzymywanie ognia wśród wyznawców teorii zamachowych i polityczne granie tragedią.

Katastrofa smoleńska okazała się jedną z największych porażek rządów PiS. Nie tylko nie udało się umiędzynarodowić śledztwa, mając choćby za sojusznika prezydenta USA Donalda Trumpa, ale też PiS nie potrafił przekuć wiecowych zarzutów na dowody. I tylko żal rodzin tych, którzy zginęli, bo co roku muszą przechodzić przez to samo piekło, w imię wzmacniania ego jednego człowieka.

W tym roku obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej nie odbędą się 10 kwietnia. Uroczystości zostały przełożone o sześć dni ze względu na przypadający drugi dzień świąt 10 kwietnia. Czy dowiemy się czegoś nowego 16 kwietnia?

Przez lata prezes PiS, przemawiając przy Pałacu Prezydenckim, zapowiadał, że „prawda jest coraz bliżej”. Można prześledzić wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego z kolejnych kilkunastu lat, żeby wyłapać wciąż powtarzane słowa: „Jestem głęboko przekonany, że prawda jest coraz bliżej”. Zapowiadał „przełom”, „ostateczny raport Antoniego Macierewicza”, mówił o „winnych, którzy zostaną ukarani” i nawet wskazywał ich z nazwiska. Po siedmiu i pół roku rządów PiS, które przejęło prokuraturę i znaczną część sądów –przełom nie nastąpił. Nikt nie poszedł siedzieć za Smoleńsk, Donald Tusk nie odpowiedział za „zdradę dyplomatyczną”, a wrak tupolewa i czarne skrzynki nie wróciły do Polski po zmianie władzy, mimo zapowiedzi Joachima Brudzińskiego, gdy PiS było z opozycji.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Publicystyka
Wyborcza dezinformacja od kuchni. Węgierscy analitycy obnażają machinę Orbána
Publicystyka
Tomasz Krzyżak: Ofiary pedofilii czekają na ruch biskupów
Publicystyka
Estera Flieger: Donald Tusk czuje gniew. Śmierć żołnierza powinna postawić granicę polaryzacji
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Publicystyka
Rusłan Szoszyn: Rosja grozi Polakom bronią atomową. Dlaczego nie Amerykanom, Brytyjczykom czy Francuzom?
Publicystyka
Jaka była istota wyborów z 4 czerwca 1989 roku?