Pierwsza część rozmowy dotyczy sporu wokół Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego. Michał Szułdrzyński przypomina, że po ostrej reakcji Karola Nawrockiego zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego, ale decyzja prezydenta wciąż nie została ogłoszona. Z Pałacu płynie sygnał, że to gest wobec strony ukraińskiej: czas na ruch, który pozwoliłby uniknąć formalnego odebrania odznaczenia.
Pałac czeka na ruch Ukrainy
Michał Kolanko zwraca uwagę na paradoks tej sytuacji. Jego zdaniem dla dużej części opinii publicznej efekt polityczny już się dokonał — wielu wyborców uznało, że prezydent „odebrał order”, nawet jeśli formalna decyzja jeszcze nie zapadła. Pałac ma więc z jednej strony mocny sygnał do własnego elektoratu, z drugiej — zostawia Ukrainie okno możliwości. Ale, jak wynika z rozmowy, to okno nie będzie trwało wiecznie. Jeśli nie będzie zmiany po stronie Kijowa, decyzja może zostać podjęta już po powrocie Nawrockiego ze Stanów Zjednoczonych.
Czytaj więcej
„Nie wolno nakręcać spirali nienawiści, gdy wisi nad nami zagrożenie ze strony odwiecznego wroga, Rosji” - napisał na platformie społecznościowej X...
Weta Nawrockiego: krypto mniej masowe, lekarze bardziej emocjonalni
Kolejna część podcastu dotyczy kolejnych wet Karola Nawrockiego. Najgłośniejsze jest weto do ustawy regulującej rynek kryptowalut. Kolanko wskazuje jednak, że krypto to temat politycznie użyteczny, ale społecznie niszowy: według przywoływanego badania CBOS posiadanie kryptowalut deklaruje ok. 6 proc. dorosłych Polaków. Sprawa jest więc ważna, ale nie masowa. Mimo to KO może ją wykorzystywać do mobilizacji własnego elektoratu, wracając do wątków Zonda Krypto, Rosji i relacji prawicy z branżą kryptowalut.
Kolanko stawia przy tym szerszą tezę: kolejne weta paradoksalnie utrzymują mobilizację wyborców KO, bo pozwalają rządowi stale pokazywać Nawrockiego jako blokującego prezydenta. Problem Pałacu polega na tym, że nie potrafi sprawnie wytłumaczyć logiki wet. Kancelaria mówi o nieskuteczności rządowych regulacji, ale ten argument słabo się przebija. Inaczej może być z wetem dotyczącym lekarzy spoza UE, którzy nie zdali egzaminu z języka polskiego. Szułdrzyński i Kolanko zwracają uwagę, że ten temat może rezonować znacznie mocniej niż kryptowaluty. Nawet osoby życzliwe obecności migrantów w Polsce mogą uznać, że lekarz pracujący z pacjentem musi znać język polski na komunikatywnym poziomie.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki zawetował regulacje, która miała wydłużyć o rok termin na przedłożenie certyfikatu znajomości języka polskiego na poziomie B1 przez...
Kraków jako test przed 2027 rokiem
Trzecia część rozmowy schodzi na Kraków i zbliżające się wybory prezydenckie po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego. Kolanko ocenia, że kampania będzie zjadała agendę wakacyjną i stanie się jednym z pierwszych testów układów przed wyborami parlamentarnymi 2027 r.. KO i PSL wystawią wspólną kandydatkę, senator Monikę Piątkowską, co natychmiast rodzi pytania o możliwy model współpracy obu formacji w przyszłości.
Jednocześnie Kolanko zastrzega, że PSL natychmiast uruchamia tryb: „idziemy samodzielnie”, gdy tylko pojawia się temat wspólnej listy z KO. Ale w tle zaczyna się inna gra. Ludowcy coraz częściej mówią o możliwej jednej liście prawicy pod patronatem prezydenta. Zdaniem Kolanki taka narracja może być dla PSL użyteczna: jeśli po prawej stronie powstałby szerszy blok, ludowcy mogliby wykorzystać to jako alibi do rozmów o wspólnej liście z Platformą.
Zachęcamy do obejrzenia innych odcinków podcastu „Polityczne Michałki”: