Punktem wyjścia do rozmowy jest decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA”. Jacek Nizinkiewicz podkreśla, że polska reakcja na ten gest jest uzasadniona, ale sposób działania Karola Nawrockiego budzi jego poważne wątpliwości. – Karol Nawrocki ma rację, tylko strzelił z armaty do wróbla – mówi Nizinkiewicz. Zdaniem publicysty prezydent użył najmocniejszego argumentu już na początku sporu, stawiając się w sytuacji, z której trudno będzie wyjść bez politycznych kosztów. Jednocześnie gość podcastu nie pozostawia wątpliwości, że decyzja strony ukraińskiej była dla wielu Polaków bolesna.
– My musimy zabierać głos i sprzeciwiać się temu, że Wołodymyr Zełenski wymierzył Polsce policzek – przyznaje Nizinkiewicz.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki ma rację, gdy nie godzi na czczenie „bohaterów” UPA, ale polityki historycznej Polska nie będzie tworzyć Ukrainie, a może popsuć wza...
Historia nie może zniszczyć przyszłości
W rozmowie pojawia się pytanie o konsekwencje ewentualnego odebrania Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia. Nizinkiewicz przekonuje, że taki krok odbiłby się szerokim echem nie tylko w Polsce i Ukrainie, ale również na arenie międzynarodowej.
– Jeśli to zrobi, Karol Nawrocki personalnie będzie odpowiedzialny za pogorszenie stosunków polsko-ukraińskich – ocenia Nizinkiewicz.
Dziennikarz zwraca uwagę, że Polska musi jednocześnie bronić swojej pamięci historycznej i zachować strategiczne myślenie o przyszłości. W jego ocenie oba cele nie muszą się wykluczać.
Czytaj więcej
Dyskusja wokół nieakceptowanej dla Polski gloryfikacji UPA przeradza się w polowanie na Ukraińców w rządzie i administracji państwowej. Ale raz wzn...
– I my nie możemy teraz się skłócać, ale nie możemy też chować głowy w piasek, kiedy coś się dzieje złego – mówi gość podcastu.
Ważnym wątkiem rozmowy jest również odbudowa Ukrainy po wojnie oraz przyszła współpraca gospodarcza między oboma krajami. Jak podkreśla gość podcastu, Polska nie może pozwolić sobie na zerwanie relacji z państwem, które pozostaje kluczowym partnerem w regionie. – Należy myśleć długofalowo – wskazuje Jacek Nizinkiewicz.
Kto naprawdę korzysta na tym sporze?
Znaczną część rozmowy zajmuje analiza politycznych motywacji stojących za zaostrzeniem retoryki wobec Ukrainy. Nizinkiewicz uważa, że spór historyczny stał się także elementem krajowej walki politycznej przed wyborami parlamentarnymi.
Czytaj więcej
Spór o słowa wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Andrzeja Szeptyckiego spotkał się z dyplomatyczną reakcją Kijowa. Rzecznik MSZ Ukrainy apelu...
Gość podcastu wskazuje, że podgrzewanie emocji wokół Ukrainy może służyć mobilizacji części elektoratu, ale niesie również poważne ryzyko społeczne. – Powinniśmy bezwzględnie wspierać Ukrainę w walce z Rosją – podkreśla Jacek Nizinkiewicz.
Czy Polska może skutecznie upominać się o prawdę historyczną, nie niszcząc relacji z Ukrainą? Jaką cenę mogą mieć polityczne gesty wykonywane w czasie wojny? I czy emocje związane z UPA nie stają się właśnie narzędziem walki o wygraną w przyszłorocznych wyborach? O tym wszystkim Marzena Tabor-Olszewska rozmawia z Jackiem Nizinkiewiczem w najnowszym odcinku podcastu „Rzecz w tym”.