Reklama

Sierpień na własność

Lech Wałęsa wywalczył sobie prawo do wykluczenia Instytutu Pamięci Narodowej z obchodów 30. rocznicy Sierpnia.

Na poniedziałkowym spotkaniu organizacyjnym prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, występując jako reprezentant byłego prezydenta RP, postawił sprawę jasno: albo Wałęsa, albo IPN. A pozostali uczestnicy obrad: szef "Solidarności" Janusz Śniadek i metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, dość potulnie przyjęli dyktat noblisty. Przedstawiciela Instytutu w rocznicowym komitecie nie będzie.

Wałęsa zastosował nie nowy szantaż: albo będzie tak, jak on chce, albo się wycofa z obchodów i zrobi skandal na cały świat. W ten sposób jedynym właścicielem uroczystości stanie się Europejskie Centrum Solidarności, które już wcześniej – przy okazji 20. rocznicy półdemokratycznych wyborów do Sejmu "okrągłostołowego" – realizując sugestie Donalda Tuska i Lecha Wałęsy, odmawiało współpracy z IPN. Pod pretekstem upolitycznienia Instytutu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama