Reklama

Tomasz Domalewski o "bełkocie ministra Sikorskiego"

Wieloletni redaktor "Dziennika Polskiego" komentuje ostatni wywiad z ministrem spraw zagranicznych. „To już nie tylko polityczny cynizm, ale tępota w najsterylniejszej postaci. Nie sądzę, żeby coś takiego wpajano na brytyjskich uczelniach” – pisze Tomasz Domalewski
Tomasz Domalewski o "bełkocie ministra Sikorskiego"

Foto: W Sieci Opinii

Autor przytacza fragmenty wywiadu:

Nie będę zanudzał, bo wywiad jest dość obszerny, pytania Andrzeja Grajewskiego dość rzeczowe, ale – jak na polityczny czas i okoliczności – zbyt spokojne. Przytoczę tylko jeden fragment mądrości dyplomatycznej Sikorskiego i jego intelektualną biegłość. Oto omawiając dzisiejsze stosunki Polski z Moskwą, Sikorski powiada tak:

Bilans tych relacji jest nadal pozytywny. W sprawie śledztwa smoleńskiego zgadzam się z oceną, że Rosja mogła zrobić więcej. Mogła, tak uważam osobiście, wziąć na siebie część odpowiedzialności, co uwiarygodniłoby ją w naszej, a także światowej opinii.

Czy dobrze słyszycie Państwo ten bełkot polskiego ministra odpowiedzialnego za kształt polskiej polityki zagranicznej? W ogóle nie chodzi o docieranie do prawdy, eliminowanie tysięcy już kłamstw. Sikorski ma do Kremla troszeczkę pretensji, bo gdyby Moskwa wzięła na siebie odrobinkę winy, dotychczasowe krętactwa brzmiałyby dla nas i dla świata wiarygodniej!

Domalewski dodaje:

Reklama
Reklama

Różne cechy można było dotąd przypisać polskiemu szefowi dyplomacji, ale żeby publicznie zademonstrował, że jest aż tak naiwny, by nie powiedzieć głupi! Niesłychane. Gdyby łgarstwa nieco wypolerować, gdyby Rosja przyznała, na przykład, że parę żarówek na Siewiernym musiało działać, a nie działały – całość brzmiałaby przejrzyście, wiarygodnie i logicznie, jak pewniki Euklidesa.

Publicysta bezlitośnie podsumowuje wypowiedzi ministra Sikorskiego:

Mój Boże. To już nie tylko polityczny cynizm, wyparcie się jakichkolwiek państwowych ambicji, ale tępota w najsterylniejszej postaci. Nie sądzę, żeby coś takiego wpajano na brytyjskich uczelniach. Natomiast jeszcze lepiej wiadomo, co z człowiekiem może zrobić pęd do kariery. Pęd niczym nieuzasadniony.

Zgodzić się, czy nie zgodzić z panem redaktorem? Oto jest pytanie.

 

Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama