Reklama

Rousseau, patron rewolucjonistów

Jacek Bartyzel, historyk myśli politycznej

Publikacja: 28.06.2012 12:03

Rz: Dzisiaj mija 300 lat od narodzin Jana Jakuba Rousseau. Jak istotny wpływ miała jego myśl na późniejsze dzieje świata?

Jacek Bartyzel: Rousseau obok Johna Locke'a położył podwaliny pod świat, w którym żyjemy, czyli demokrację liberalną. Rousseau jest ojcem komponentu demokratycznego, a Locke liberalnego.

Jak pan ocenia  poglądy Rousseau?

Zdecydowanie negatywnie. Rousseau twierdził, że opisany przez niego w „Umowie społecznej" ustrój demokratyczny jest raczej formą odpowiednią dla bogów niż dla ludzi. Jego filozofia motywowała potem wszelkich rewolucjonistów. Tym filozofem inspirował się Robespierre, czy szerzej jakobini, a więc najbardziej radykalny nurt rewolucyjny. Zagrożenie wypływające z myśli Rousseau polega na tym, że powołujący się na niego różni rebelianci byli skłonni wcielać swoje radykalne pomysły w życie. Myśl Rousseau jest więc jednym z korzeni totalitaryzmu, socjalizmu narodowego i radzieckiego.

Co zostało z poglądów Rousseau we współczesnej demokracji?

Reklama
Reklama

Zamiast chrześcijaństwa Rousseau postulował dwie religie: człowieka i obywatela. Religia obywatelska jest związana z demokracją. Mamy więc świeckie wierzenia oparte na świeckich dogmatach, z których najważniejsze są dwa: umowa społeczna i prawa człowieka. To artykuły wiary, w które porządny obywatel w demokracji musi wierzyć. Zostały one zapisane we współczesnych konstytucjach i w przepisach prawa.

A religia człowieka?

To „religia naturalna" , mająca obywać się bez świątyń, ołtarzy, obrządków i dogmatów. Jest to rzekomo „czysta i prosta religia Ewangelii", w istocie jednak antykatolicka. Dlatego Rousseau jest patronem chrystianofobii. Według niego chrześcijanie są złymi obywatelami, bo ich ojczyzna jest w niebiosach. Są więc obojętni na los ojczyzny ziemskiej. Zapowiedź i uzasadnienie tej chrystianofobii widać też w postulacie Rousseau, żeby wygnać z  demokratycznego państwa ludzi, którzy uważają, że poza

Kościołem nie ma zbawienia – ponieważ stanowisko to jest nietolerancyjne.

—rozmawiał Rafał Mierzejewski

Publicystyka
Marcin Ociepa: Co zrobić, by uczynić polską dyplomację silną? Osiem zadań dla MSZ
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Zgody Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem nie ma. Ale jedna osoba może ich pogodzić
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Zwolennicy umowy z Mercosurem wygrali. Komu należy pogratulować?
Publicystyka
Aleksandra Pilarczyk: To nie rolnicy powinni protestować przeciw umowie z Mercosurem, ale europejscy konsumenci
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Polska sieje zamęt w sprawie pokoju na Ukrainie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama