Reklama

Polski Kościół publikuje dane ws. pedofilii

Przez 2,5 roku do diecezji i zakonów męskich wpłynęło 368 zgłoszeń o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich – wynika z danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Eksperci uważają, że informacje te są niepełne.

Aktualizacja: 29.06.2021 06:17 Publikacja: 28.06.2021 18:52

Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak zwrócił się o przebaczenie do „wszystkich osób skrzywdzonych

Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak zwrócił się o przebaczenie do „wszystkich osób skrzywdzonych i zgorszonych złem w Kościele”

Foto: PAP/Marcin Obara

Ze zgłoszeń, które wpłynęły od 1 lipca 2018 do 31 grudnia 2020, 144 zostały potwierdzone, 186 nadal jest badanych, a 38 uznano za niewiarygodne. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło ministrantów (104), uczniów i uczennic oraz osób przygotowywanych do sakramentów (71) oraz uczestników duszpasterstwa, wspólnoty lub ruchu. Wśród osób skrzywdzonych 47 proc. było w wieku poniżej 15 lat, podział na płeć rozłożył się po połowie.

Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak zwrócił się o przebaczenie do „wszystkich osób skrzywdzonych i zgorszonych złem w Kościele”. – Kościół, nie bez oporów, zmienia się i nawraca – powiedział.

Eksperci ostrzegają, że dane nie są pełne. – Znaczna część osób nie informuje o takich przypadkach władz kościelnych, bo nie ma do nich zaufania – mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który nagłaśnia przypadki pedofilii w Kościele. – Dostaję wiele listów od osób, które złożyły tylko zawiadomienia do prokuratury. Materiał, na którym bazują te raporty, jest więc niepełny.

Ks. Isakowicz-Zaleski jako dobre praktyki podaje przykład Francji, gdzie Niezależną Komisję ds. Nadużyć Seksualnych wobec Małoletnich i Osób Niesamodzielnych, w Kościele stworzył Jean-Marc Sauvé, jeden z najbardziej doświadczonych prawników we Francji. W skład komisji weszli wierzący różnych wyznań, agnostycy i ateiści. Nie ma wśród nich duchownych ani przedstawicieli ofiar wykorzystywania seksualnego.

Według duchownego, w Polsce dane powinna powstać właśnie taka komisja. – Kiedy ogłasza dane instytucja kościelna, pojawia się wiele pytań – tłumaczy. – Można zastanawiać się, czy są one pełne, w jaki sposób zostały przygotowane i jak dobrane – wyjaśnia.

Reklama
Reklama

Podobne stanowisko wydała Państwowa Komisja ds. Pedofilii. „Przydatność przedstawionych danych dla diagnostyki wykorzystywania seksualnego dzieci w środowisku kościelnym będzie jednak można ocenić dopiero po otrzymaniu informacji o metodologii badania" – czytamy w oświadczeniu.

Ostrożnie na temat kościelnych statystyk wypowiadają się politycy. – To krok w dobrą stronę, ale chciałabym, żeby to nie były tylko liczby – mówi Hanna Gill-Piątek, szefowa koła parlamentarnego Polski 2050. – Każdy z tych przypadków dotyczy konkretnej osoby i powinien skutkować procesem. Tymczasem, gdy widzę tylko statystykę, mam wrażenie, że operujemy na tematach zastępczych.

W poniedziałek ze stanowiska biskupa legnickiego odszedł Zbigniew Kiernikowski. Watykan przeprowadził postępowanie dotyczące jego zaniedbań ws. nadużyć seksualnych, gdy kierował diecezją siedlecką. Papież przyjął jego rezygnację. Z podobnymi problemami boryka się były sekretarz papieża Jana Pawła II, kardynał Stanisław Dziwisz.

Przestępczość
Afera korupcyjna na Ukrainie. Były minister zatrzymany na granicy
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Przestępczość
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego
Przestępczość
Strzelanina na amerykańskim uniwersytecie. Są ofiary
Przestępczość
Najczęstsze przyczyny śmierci kobiet w ciąży i po porodzie. Nowe dane z USA zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama