Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka jest kryminalna przeszłość kierowcy z A1, która wykracza daleko poza wykroczenia drogowe.
- Dlaczego sprawca, mimo dwóch zakazów prowadzenia pojazdów i 2,7 promila, nie został od razu aresztowany.
- Czym jest groźna substancja psychoaktywna znaleziona w domu zatrzymanego kierowcy.
- Jakie konsekwencje służbowe poniosły osoby odpowiedzialne za początkowy brak aresztu.
36-letni Krzysztof K. został zatrzymany 18 lipca na autostradzie A1 w miejscowości Woźniki koło Częstochowy przez innych kierowców po tym, jak czarne Audi A8, którym kierował, jadąc slalomem, uderzyło w bok ciężarówki i się zatrzymało. Kierowca próbował zamienić się miejscami z pasażerem, był wulgarny i agresywny. Badanie alkomatem wykazało 2,7 promila w wydychanym powietrzu. Chociaż służby od razu ustaliły, że Krzysztof K. ma dwa „świeże” sądowe zakazy prowadzenia samochodu, nie został on aresztowany. Decyzję o wypuszczeniu go na wolność podjęła prokurator z Lublińca, która w sobotę miała dyżur. Jak ujawniła „Rz”, kobieta ta była adwokatką z Bytomia, która prokuratorką jest od zaledwie dziewięciu miesięcy.
Krzysztof K. jest drogowym recydywistą
Po wybuchu skandalu stanowisko stracił zastępca Prokuratora Rejonowego w Lublińcu, do którego obowiązków należało sprawowanie nadzoru nad czynnościami prokuratorów pełniących tzw. dyżury zdarzeniowe, a sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Krzysztof K. został zatrzymany trzy dni później – postawiono mu zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, naruszenia sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych i niestosowania się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Został aresztowany – sąd właśnie przedłużył mu areszt na kolejne trzy miesiące. – Do 19 stycznia przyszłego roku – podaje prok. Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury.
Krzysztof K. jest drogowym recydywistą. Od maja tego roku ciąży na nim 24-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy w Pabianicach (mężczyzna jest mieszkańcem powiatu pabianickiego), a także – drugi – wydany w grudniu 2025 r. 48-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów wydany również przez ten sam sąd. W aktach jest także decyzja starosty pabianickiego o cofnięciu mu uprawnień.
To jednak nie wszystko.
Seria przestępstw Krzysztofa K. – pijanego kierowcy z A1
Jak ustaliła „Rz”, w prokuraturze w Pabianicach toczyły się przeciwko niemu dwie kolejne sprawy. Jedna, ze stycznia tego roku – Krzysztof K. nie zatrzymał się do policyjnej kontroli drogowej i zaczął uciekać swoim BMW przed pościgiem (już wtedy miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów), druga z grudnia 2025 r. – za zniszczenie mienia: Krzysztof K. kopał szklane drzwi do sklepu. Szkodę wyceniono na blisko 4 tys. zł. Co więcej, ciąży na nim jeszcze jeden zarzut: posiadania narkotyków. W jego domu podczas przeszukania znaleziono 8 gramów 3-CMC. To syntetyczny katynon o silnych właściwościach psychostymulujących i uzależniających.
Skutki zażycia 3-CMC mają działanie neurologiczne (powoduje halucynacje, napady padaczkowe, pobudzenie, psychozy) oraz sercowo-naczyniowe (nawet zatrzymanie akcji serca, niewydolność oddechową). Sanepid alarmował, że od początku 2023 r. odnotowano w Polsce wzrost zdarzeń zakończonych śmiercią związanych z zażyciem syntetycznych katynonów, tj. 3-CMC (3-chlorometkatynon, klofedron) i 4-CMC (4-chlorometkatynon, klefedron).
– Wszystkie te sprawy z prokuratury w Pabianicach zostały przekazane do naszego śledztwa – dodaje prok. Ozimek.
Czytaj więcej
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzys...
Prokuratorka, która nie aresztowała Krzysztofa K., sama wpadła w kłopoty. Jak ujawniła „Rz”, wobec niej toczy się postępowanie wyjaśniające, które oceni, czy popełniła ona delikt dyscyplinarny.
„Wszczęte 30 września 2026 r. postępowanie wyjaśniające w niniejszej sprawie jest w toku, Rzecznik Dyscyplinarny podejmuje czynności dowodowe. Z uwagi na niejawny charakter czynności podejmowanych przez Rzeczników Dyscyplinarnych Prokuratora Generalnego – brak jest możliwości udzielenia informacji na temat charakteru i wyników czynności wstępnych i wyjaśniających podejmowanych wobec prokuratorów i asesorów Prokuratury na podstawie art. 154 § 1 ustawy z 28 stycznia 2016 r. – Prawo o Prokuraturze. Zgodnie z art. 148 § 1 ustawy – Prawo o Prokuraturze postępowanie dyscyplinarne toczy się jawnie na etapie postępowania przed sądem dyscyplinarnym” – odpowiedziała na nasze pytania prok. Anna Adamiak, rzeczniczka Prokuratora Generalnego.
Co robił na autostradzie Krzysztof K., który miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami? Z jego zeznań wynika, że miał on sprowadzić na prośbę kolegi kupione w Rybniku Audi. Prokuratura bada jednak podpis na umowie kupna-sprzedaży. Opinię ma wydać na ten temat grafolog. Krzysztof K. jest osobą bezrobotną, mającą pracować w gospodarstwie rodziców. Wartość zakupionego samochodu wyniosła 40 tys. zł.