Przemysław Czarnek powiedział w rozmowie z PAP, że PiS przymierza się do układania list wyborczych. – Mamy wielu samorządowców, którzy kończą już swoje kadencje i myślą o tym, jak zmienić swoją rzeczywistość polityczną. A są to ludzie z wielkimi sukcesami w swoich samorządach, w swoich miastach, gminach – zauważył Czarnek. W związku z tym – jak dodał – „przymiarki do list są na pewno, ale to we wszystkich ugrupowaniach, dlatego że zostało tylko 12 miesięcy, a patrząc na trzęsienie ziemi w koalicji 13 grudnia być może mniej”.

Dopytywany, w jaki sposób układane będą listy, wyjaśnił, że pierwszeństwo na nich będą mieli posłowie, „którzy są pracowici, którzy pracują w terenie i są aktywni również w mediach społecznościowych”. Według Czarnka takie podejście ma zachęcać parlamentarzystów do większej aktywności. – To jest naturalne dyscyplinowanie, zachęcanie do ciężkiej pracy, bo bez ciężkiej pracy nie ma zwycięstwa. Premiowani będą ci, którzy są pracowici i którzy wykazują się pracowitością w terenie – podkreślił.

Czytaj więcej

Sondaż: Najstarsi uważają, że PiS może wejść w koalicję z Braunem. Najmłodsi są sceptyczni

Wielka lista Zjednoczonej Prawicy z politykami Rozwoju Plus? Czarnek: Jesteśmy na to otwarci

W opinii Czarnka „koniecznością jest stworzenie wielkiej listy Zjednoczonej Prawicy”. – Na ile ta prawica będzie zjednoczona, na ile szeroka będzie ta lista, to czas pokaże – powiedział. Jak dodał, nie wyklucza, żeby na takiej liście znaleźli się także posłowie Rozwoju Plus byłego premiera Mateusza Morawieckiego. – Jesteśmy na to otwarci – przyznał. – Jestem przekonany, że także u kolegów z Rozwoju Plus, może nie u wszystkich, ale u większości dojrzała już myśl, że pójście samodzielnie na wybory w oparciu o 3-5 proc. (poparcia) jest nie tylko utratą szansy na uzyskanie mandatu, ale jest stratą mandatu dla prawicy – dodał.

Pytany, czy prowadzone są już konkretne rozmowy dotyczące wspólnej listy, Czarnek powiedział, że na razie politycy koncentrują się na działalności w terenie i będą pracować przez kolejne miesiące. – Myślę, że czas na konkretne już rozmowy i układanie takich list szerokiej prawicy, zjednoczonej prawicy nastąpi gdzieś wiosną przyszłego roku – zapowiedział Czarnek.

Przypomnijmy, iż według najnowszego sondażu CBOS największym poparciem cieszy się obecnie Koalicja Obywatelska, na którą w wyborach zagłosowałoby 28,6 proc. respondentów. Na drugim miejscu jest Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 18,2 proc., a na trzecim – Konfederacja, uzyskująca 12,8 proc. poparcia. Czwarte miejsce zajmuje Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z wynikiem 7,3 proc. Pozostałe ugrupowania nie przekraczają 5-procentowego progu wyborczego. 

Czytaj więcej

PiS chce wyprowadzić ludzi na ulice. Protesty przed TK to dopiero początek