Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, poinformował podczas konferencji prasowej o przedstawieniu podejrzanemu łącznie dziewięciu zarzutów. Najważniejszy i najcięższy z nich dotyczy przygotowań do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej przy użyciu materiałów wybuchowych. Za ten czyn grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty dla podejrzanego w sprawie zamachu na premiera

Pozostałe osiem zarzutów obejmuje m.in. publiczne nawoływanie do użycia przemocy w celu wywarcia wpływu na decyzje polityczne, propagowanie ideologii zmierzającej do siłowego przejęcia władzy, pochwalanie działań wojennych o charakterze niszczycielskim, a także podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym, rasowym, etnicznym i politycznym. Czyny te są zagrożone karą do 3 lat, a w dwóch przypadkach od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec Krzysztofa N. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Śledczy dysponują zaświadczeniem lekarskim potwierdzającym, że stan zdrowia podejrzanego pozwala na przebywanie w areszcie przy zapewnieniu odpowiedniej terapii farmakologicznej.

Czytaj więcej

Nawoływanie do zabójstwa Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego. Zatrzymano 46-latka

— Prokurator, biorąc pod uwagę rozwojowy charakter tego postępowania, podjął decyzję o skierowaniu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania, kierując się nie tylko surową karą, nie tylko obawą mataczenia, ale przede wszystkim groźbą popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu — wyjaśnił rzecznik.

Dowody i broń w mieszkaniu podejrzanego we Wrocławiu

Odkrycie materiałów w miejscu zamieszkania Krzysztofa N. zmieniło ocenę charakteru prowadzonej działalności z deklaratywnej na wykonawczą. Zatrzymanie było konsekwencją wielogodzinnego przeszukania przeprowadzonego w niedzielę przez funkcjonariuszy policji we współpracy ze Służbą Ochrony Państwa.

W lokalu podejrzanego zabezpieczono kilkanaście sztuk improwizowanych urządzeń wybuchowych. — Zostały one po przewiezieniu do Warszawy poddane oględzinom przez biegłego z zakresu materiałów wybuchowych. Wstępna opinia jest taka, iż są to improwizowane materiały, urządzenia wybuchowe o charakterystyce podobnej do granatów odłamkowych — oświadczył prokurator Skiba.

W najbliższych dniach prokuratura planuje przeprowadzenie eksperymentu procesowego, który ma dokładnie określić zasięg oraz siłę rażenia rażących elementów w przypadku eksplozji.

Oprócz materiałów wybuchowych śledczy zabezpieczyli również kuszę oraz przedmioty broń pneumatyczną lub alarmową. Podczas czynności zabezpieczono także komputery, nośniki danych oraz listę imienną osób utrzymujących stały kontakt z wrocławianinem.

Czytaj więcej

„Zastrzel s...”. Co zamierzała grupa Krzysztofa N., podejrzewanego o planowanie zamachu na premiera

Zgłoszenie od sygnalisty i zasięg działalności ekstremistycznej

Sprawa rozpoczęła się od zawiadomienia przekazanego do Służby Ochrony Państwa przez anonimowego informatora. Do wiadomości dołączono nagranie rozmowy z Krzysztofem N. Podczas zarejestrowanego połączenia 66-latek oświadczył, że buduje grupę mającą na celu obalenie istniejącego ustroju państwowego.

— Działania, które podejmował w ocenie prokuratora [...] wskazywały na to, że mamy już do czynienia z przejściem z zamysłu, z zamiaru do formy pewnych przygotowań. Zwłaszcza że, jak wynika z nagrania, mężczyzna ten już pozyskał dodatkowe osoby posiadające broń do współpracy z nim oraz miał pozyskać adresy poszczególnych polityków w Polsce — podkreślił rzecznik warszawskiej prokuratury.

Z zebranego materiału wynika, że podejrzany próbował tworzyć ogólnokrajową sieć zwolenników za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na nagraniach przekazanych służbom zgłaszający wskazywał, iż wokół idei reprezentowanych przez Krzysztofa N. mogło skupić się od kilkudziesięciu do kilkuset osób w różnym wieku z terenu całego kraju.

Tuż po zatrzymaniu z profili powiązanych z mężczyzną w serwisach społecznościowych zaczęły znikać opublikowane materiały wideo. Polskie służby zabezpieczyły i zamroziły jednak te treści na potrzeby postępowania. W materiałach tych podejrzany kierował groźby oraz treści rasistowskie i antypaństwowe. Do sprawy dołączono również akta z równolegle prowadzonego śledztwa Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Czytaj więcej

Groźby wobec premiera i szefa MON. Mężczyzna został zatrzymany

Podejrzany podczas przesłuchania nie przyznał się do stawianych zarzutów i odmówił składania wyjaśnień, zasłaniając się brakiem zrozumienia treści zarzutów oraz powołując się na złe samopoczucie fizyczne i psychiczne.

Jak wcześniej informowała „Rzeczpospolita” z dotychczasowych ustaleń wynika, że zatrzymany we Wrocławiu mężczyzna w przestrzeni wirtualnej posługiwał się pseudonimem „Marek fotograf”. Był on administratorem profilu pod nazwą „Radykalny Polski Ruch Oporu”, śledzonego przez blisko 8 tysięcy użytkowników.