W niedzielę po południu policja zatrzymała we Wrocławiu mężczyznę, który miał planować zamach na premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jak ujawniliśmy w poniedziałek na łamach rp.pl, rzekomy zamachowiec to Krzysztof N., który używa konta „Marek fotograf”. Na Facebooku od dawna prowadził stronę Radykalnego Polskiego Ruchu Oporu. Reklamował się jako ten „założony przez zwykłych Polaków”. „Walczymy z agenturą POPiS-owską w rękach globalistów i żydokomuny. Liczba obserwatorów: 7,8 tys.” – napisano na stronie.
W sieci – na FB i TikToku – można odnaleźć filmiki z wypowiedziami wyznawców grupy Krzysztofa N. – To bardzo radykalna grupa. W wielu z nich znaleźć można nawoływanie do zabójstw polityków: Tuska, Sikorskiego, Kosiniaka-Kamysza, także Hołowni. To osoby uznane przez grupę za zdrajców. Ale oni nie zatrzymują się jedynie na obrażaniu, wzywają do „zrobienia czegoś radykalnego”, do zabójstwa. Zarówno tej grupy, jak i samej treści, którą prezentują publicznie nie można zignorować. To budzi grozę – powiedziała „Rzeczpospolitej” Anna Tatar, ekspertka od radykalizmów ze stowarzyszenia Nigdy Więcej.
Czytaj więcej
Radykalni wyznawcy skupieni wokół Krzysztofa N. planowali w Polsce przejęcie władzy. Jak tego dokonać, przekazywali wyłącznie na osobistych spotkan...
Sprawa planowanego zamachu na premiera. Zgłoszenie do SOP wysłał skazany za oszustwa
Zgłoszenie w sprawie planowanego zamachu wpłynęło do Służby Ochrony Państwa w niedzielę rano. Jak podaje portal Onet.pl, miał je przesłać Gerard F., prawomocnie skazany za wyłudzanie pieniędzy poprzez podszywanie się m.in. pod byłego komandosa, policjanta, żołnierza służb specjalnych czy uczestnika misji na terenie byłej Jugosławii. Przedstawiał się również jako pracownik rządu zaangażowany w tajne działania. Oferował także kosztowne szkolenia, które – jak przekonywał – miały otwierać drogę do kariery w służbach specjalnych.
Z informacji portalu wynika, że Gerard F. miał nagrać rozmowę z Krzysztofem N., nakłaniając go do użycia mocnych słów. Następnie wysłał wiadomość e-mail do SOP, podając swoje imię i nazwisko oraz numer telefonu, informując, że może służyć kontaktem do Krzysztofa N.
Czytaj więcej
Kolejna osoba zatrzymana za groźby wobec polskich władz. 46-latek z Obornik miał nawoływać w internecie do zabójstwa premiera Donalda Tuska i marsz...
Onet, powołując się na swoich informatorów, podaje także, że w mieszkaniu Krzysztofa N. nie znaleziono żadnych śladów przygotowań do zamachu. „Wiadomo jednak, że rzeczywiście miał on w sieci poszukiwać kogoś, kto mógłby przeprowadzić taki zamach – konkretnie snajpera. Dlatego zabezpieczono nośniki danych w jego domu, które są obecnie analizowane i zatrzymano go”– czytamy.
Portal zwraca uwagę, że sprawę prowadzi policja – Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC). Natomiast nie jest w nią zaangażowana Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). – To nadgorliwość policji i sprawa wcale nie była ani poważna, ani dramatyczna. Te narady służb w niedzielę i poniedziałek poświęcone były sytuacji w szkołach, a nie zamachowi – komentuje informator Onetu. – Sprawa jest polityczna i moim zdaniem została rozdmuchana – mówi z kolei osoba związana ze służbami.
Innego zdania jest prokuratura. – Mogę tylko powiedzieć, że sprawa jest naprawdę bardzo poważna – podkreślał w poniedziałek prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.