Tragedia rozegrała się półtora roku temu, po tym, jak policjanci dotarli na miejsce interwencji w związku ze zgłoszeniem dotyczącym agresywnego mężczyzny, który miał w przeszłości terroryzować mieszkańców maczetą.

Czytaj więcej

Tragedia podczas zabawy. 13-latek postrzelił młodszego brata z wiatrówki

Zarzuty dla młodego policjanta. Co ustaliła prokuratura?

Jak wynika z informacji RMF FM, początkujący policjant Bartosz Z. ma odpowiadać za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć, oraz przekroczenie uprawnień. Grozi za to kara od 5 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Śledczy rozważali wcześniej postawienie zarzutu zabójstwa, jednak jak ustalił reporter RMF FM, ostatecznie uznano, że podejrzanemu nie da się przypisać nawet zamiaru ewentualnego. Według prokuratury Bartosz Z. całkowicie niezasadnie użył broni, samo oddanie strzału było umyślne, ale śmiertelny skutek – nieumyślny. 

Dla Bartosza Z. był to jeden z pierwszych patroli. Do tragedii mógł więc przyczynić się stres i brak doświadczenia zawodowego młodego funkcjonariusza. Przeprowadzone badania psychiatryczne wykazały jednak, że w momencie zdarzenia funkcjonariusz był w pełni poczytalny. Obecnie odpowiada on z wolnej stopy i regularnie stawia się na policyjny dozór.

Jak doszło do śmiertelnego postrzelenia policjanta na warszawskiej Pradze?

Całe zdarzenie zostało dokładnie zarejestrowane przez dwie niezależne kamery – jedną umieszczoną na policyjnym mundurze oraz drugą, którą nagrywał świadek zdarzenia. Dzięki nagraniom materiał dowodowy jest według śledczych jednoznaczny.

Na miejsce zgłoszenia jako pierwsi dotarli umundurowani policjanci (w tym Bartosz Z.), którzy ruszyli w pościg za uciekającym podejrzanym. Po kilku minutach szarpaniny udało się go obezwładnić.

W tym momencie na miejsce dotarł drugi patrol – funkcjonariusze po cywilu, którzy również zostali zadysponowani do tej interwencji i o których wezwaniu – zdaniem prokuratury – umundurowani musieli wiedzieć. Gdy jeden z policjantów po cywilnemu podbiegł, aby pomóc kolegom, młody funkcjonariusz oddał w jego kierunku strzał w klatkę piersiową, nie ostrzegając wcześniej o zamiarze użycia broni. Rana okazała się śmiertelna.