Prokuratura Okręgowa w Warszawie wezwała na wtorek Obajtka, aby przedstawić mu zarzuty w łącznie dwóch sprawach: wycofania w marcu 2023 r. (gdy był prezesem Orlenu) ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu jednego z numerów tygodnika „Nie” oraz podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem dotyczących jego znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem.
Wycofanie tygodnika „Nie” i znajomość z Nisztorem. Obajtek nie przyznał się do winy
Przed siedzibą prokuratury na europosła czekali przedstawiciele PiS oraz zwolennicy partii.
– Oczywiście odmówiłem składania (wyjaśnień – przyp. PAP), nie przyznaję się do zarzucanych mi celów. Pan prokurator, jaki zbieg okoliczności, że pan prokurator awansował przed postawieniem mi zarzutów – mówił europoseł. – Jeszcze raz, dumny jestem z tych zarzutów. Podkreślam, że jeden zarzut związany z panem redaktorem Nisztorem nie ma żadnego uzasadnienia – mówił Obajtek, dodając, że jego zdaniem zarzut ten jest „niepoważny”.
Czytaj więcej
Prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał Przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wniosek prokuratora o wyrażenie przez Parla...
W kontekście zarzutu dotyczącego tygodnika „Nie” Obajtek powiedział, że jest z niego „dumny”.
Sprawa zeznań przed sądem rozpoczęła się od zawiadomienia dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 r. Powołał się na nagranie z 2018 r., opublikowane w marcu 2024 r. przez Onet, które ma świadczyć o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem – wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie.
Onet ujawnił m.in., że Obajtek, w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w gabinecie. Portal dotarł też do nagrania z 2018 r. i jego rozmowy z Nisztorem. Według Onetu Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony; obaj mieli też poruszać wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS.
W sprawie przełamania zabezpieczeń i założenia urządzeń podsłuchowych w gabinecie prezesa Orlenu prokuratura 28 czerwca wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Postanowienie wydano na podstawie art. 17 par. 1 pkt 1 k.p.k.: „czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia”. Niezależnie od tego – jak informowała wtedy warszawska prokuratura okręgowa – toczy się postępowanie wobec Obajtka dotyczące składania fałszywych zeznań.
W obu tych sprawach Parlament Europejski uchylił Obajtkowi immunitet w kwietniu tego roku.
Czytaj więcej
Prokuratura przedstawiła akt oskarżenia przeciwko m.in. b. prezesowi Orlen Danielowi Obajtkowi w sprawie dotyczącej zawarcia przez spółkę umów na u...