Zatrzymanie dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego wywołało falę spekulacji. Część środowiska medialnego nadawała sprawie kontekst polityczny, sugerując, że trzymiesięczny areszt to odwet za jego publikacje. Sąd podjął tę decyzję w oparciu o prokuratorskie zarzuty kierowania gróźb karalnych pod adresem Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie oraz nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji. Rzekomemu podłożu politycznemu kategorycznie zaprzecza jednak żona zatrzymanego, Violetta Kraskowska. W rozmowie z Onetem ujawniła ona, że u podstaw problemów jej męża leży wieloletni, głęboki kryzys rodzinny oraz ucieczka bliskich przed agresją. – Gdyby nie całkowicie skrzywiona narracja polityczna, która pojawiła się przy okazji aresztowania ojca moich dzieci, może nigdy nie przerwałabym publicznie milczenia i tkwiłabym w tym toksycznym układzie – podkreśliła Kraskowska.

Czytaj więcej

Piotr Zaremba: Sprawa Leszka Kraskowskiego ma brzydki polityczny kontekst

„Wzywałam pomoc niezliczoną ilość razy”

Z relacji kobiety wynika, że rodzina od lat zmagała się z przemocą domową – psychologiczną, fizyczną oraz ekonomiczną, a w 2017 i w lutym 2026 r. zakładano Niebieskie Karty. – Na przestrzeni lat wzywałam pomoc niezliczoną ilość razy. Chociażby na Ursynowie, kiedy mąż szarpał mnie, grożąc szklaną butelką, a potem zabarykadował się w mieszkaniu – wyznała Violetta Kraskowska w rozmowie z Onetem. Kobieta opisała też inne incydenty. – Alarmowałam o pomoc w domu na wsi, kiedy zamknęłam się w łazience w czasie jego furii oraz wtedy, kiedy rzucał kamieniami w mój samochód – dodała. Gdy w 2019 r. uciekła z dziećmi do ośrodka interwencji kryzysowej, mąż zaczął je nachodzić. – Leszek bardzo szybko ustalił nasz nowy adres i zaczął nas nachodzić. Nie przyjmował do wiadomości, że nie chcę już kontynuować tego związku – relacjonuje żona dziennikarza. Podłożem agresji były też problemy ze zdrowiem i porzucenie leczenia CHAD. – Leszek Kraskowski jest mocno pogubionym życiowo i zdrowotnie człowiekiem – oceniła Kraskowska. Mężczyzna porzucił jednak terapię i leki. Skutkiem kryzysu była też zapaść finansowa – długi alimentacyjne wobec dzieci oraz zajęcie hipoteki wspólnego domu przez ZUS za nieopłacanie składek.

Z powodu agresji małżonka, z którym od 2024 r. pozostaje w procesie rozwodowym z orzekaniem o winie, wyprowadziła się z dziećmi z domu już w 2019 r.

Czytaj więcej

Violetta Kraskowska: rozumiem powody aresztowania Leszka Kraskowskiego

E-mail z pogróżkami Leszka Kraskowskiego. Czy doszło do prowokacji?

Wokół zatrzymania dziennikarza pojawiły się teorie, że aresztowanie to efekt prowokacji, a maila z pogróżkami do komendanta policji wysłał obecny partner Kraskowskiej po rzekomej awanturze z udziałem „nożownika”. Żona dziennikarza ucina te spekulacje, wskazując, że w trakcie spotkania nie było żadnej awantury, a partner jedynie spokojnie przedstawił wyliczenia zadłużenia. – E-mail z pogróżkami został wysłany, według doniesień medialnych, w czasie, kiedy mój partner siedział w samolocie podczas trasy międzykontynentalnej do Azji i nie miał żadnego kontaktu z internetem – podkreśliła Kraskowska.

Czytaj więcej

Sprawa Leszka Kraskowskiego. Prokuratura regionalna przeanalizuje akta

Ofiary politycznej rozgrywki

Oświadczenie żony dziennikarza doprowadziło do wycofania poręczeń przez część dziennikarzy, m.in. Wojciecha Czuchnowskiego. Violetta Kraskowska wyraziła ubolewanie nad faktem, że dramat jej rodziny stał się narzędziem w walce partyjnej. – Niemniej smuci mnie, że sprawa Leszka Kraskowskiego w tak ordynarny sposób jest rozgrywana i to przez obie strony sceny politycznej – powiedziała. Cenę za to ponosi ona i jej najbliżsi. – Dociera do nas mnóstwo nienawistnych komentarzy przypadkowych zwolenników konkretnej opcji politycznej – zdradza. – Na mnie i na mojego partnera wylewa się teraz w internecie morze hejtu, nasze dane osobowe krążą po sieci – dodała.

Czytaj więcej

Profesor UJ opuścił zespół komisji kodyfikacyjnej przy MS. To znak protestu

Kobieta ma nadzieję, że trzymiesięczny areszt wymusi podjęcie przymusowej terapii przez zatrzymanego. – Chciałabym odgruzować to pobojowisko, które stworzył Leszek Kraskowski i wrócić do swojego domu – podsumowała.