Leszek Kraskowski (zgadza się na podawanie nazwiska - PAP) jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Sprawę przejęła od piaseczyńskiej prokuratury rejonowej Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Decyzja podyktowana była faktem ścisłej współpracy piaseczyńskiej prokuratury z komendą policji w Piasecznie.

Czytaj więcej

Kulisy zatrzymania Leszka Kraskowskiego. „Napisał, że jedzie zastrzelić komendanta”

Sprawdzą, czy zatrzymanie i przesłuchanie Leszka Kraskowskiego odbyło się prawidłowo

W poniedziałek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Mateusz Martyniuk poinformował, że reprezentowana przez niego prokuratura „dokona analizy akt śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko dziennikarzowi pod kątem prawidłowości oraz zasadności podjętych czynności procesowych”.

Śledztwo w sprawie dziennikarza zostało wszczęte, gdy do komendanta policji w Piasecznie został wysłany mail, w którym według śledczych dziennikarz groził śmiercią komendantowi oraz innym osobom, które miałyby go powstrzymać. Na koniec miałby sobie odebrać życie. W trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego znaleziono broń palną oraz amunicję.

Sąd zgodził się z wnioskiem prokuratora motywowanym obawą ucieczki oraz grożącej mu surowej kary i zastosował trzymiesięczny areszt wobec dziennikarza.

Dowodem w sprawie dziennikarza także materiały z innej sprawy

Do dotychczas zgromadzonych dowodów dołączono materiały z odwieszonej sprawy przeciwko dziennikarzowi, któremu prokurator postawił zarzut znęcania się nad własną rodziną.

Czytaj więcej

Profesor UJ opuścił zespół komisji kodyfikacyjnej przy MS. To znak protestu

Rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba zaznaczył, że postępowanie to było zawieszone, ponieważ mężczyzna wielokrotnie nie stawiał się na badaniach sądowo-psychiatrycznych.

„Na żadnym etapie wykonywanych z jego udziałem czynności nie powołał się na tajemnicę dziennikarską, przekazał użytkowany telefon na potrzeby toczącego się śledztwa oraz hasło dostępu” – dodał.

Leszek Kraskowski to były dziennikarz śledczy m.in. „Rzeczpospolitej”, „Wprost”, „Super Expressu” i „Dziennika”. Obecnie swoje materiały publikuje na własnym portalu internetowym i kanale na platformie YouTube.