Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności pożaru hali produkcyjnej w czeskich Pardubicach?
- Kim są osoby zatrzymane w związku z pożarem i jakie zarzuty im przedstawiono?
- Jaka organizacja przyznała się do ataku i jakie motywy ideologiczne przedstawiła?
- Jakie poszlaki podważają wiarygodność tej wersji wydarzeń?
Troje studentów z różnych wyższych uczelni (dwóch w Polsce i jednej w Czechach), studiujących na różnych kierunkach, to podejrzani o pomoc w wywołaniu pożaru hali produkcyjnej zakładów zbrojeniowych w czeskich Pardubicach – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Czy rzeczywiście działali z inspiracji propalestyńskiej, lewicującej organizacji, która przyznała się do ataku?
W sprawie jest mnóstwo wątpliwości, które mogą wskazywać, że The Earthquake Faction może być akcją pod tzw. fałszywą flagą, którą dla zatarcia śladów zastosowały rosyjskie służby. Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie odpowiedziały na szczegółowe pytania „Rz”. Odtworzyliśmy system działania sabotażystów. To historia, która wymyka się schematowi.
Czytaj więcej
Nie sądziliśmy, że zobaczymy tak oczywiste działania obcych służb specjalnych w Polsce, a tu mamy historie jak z podręcznika kontrwywiadu, jeśli ch...
Chybiony cel – fabryka w Pardubicach wytwarza drony dla Ukrainy, a nie Izraela
Hala produkcyjna należąca do LPP Holding, przedsiębiorstwa z sektora zbrojeniowego, spłonęła w nocy z 19 na 20 marca, a straty oszacowano na setki milionów koron.
Wszyscy polscy sabotażyści są studentami różnych wyższych uczelni i różnych kierunków, przy czym Tomasz N. jest studiuje na jednej z czeskich uczelni
„Czyn ten miał charakter terrorystyczny i zmierzał do zastraszania wielu osób oraz zmuszenia władz Republiki Czeskiej do zaniechania produkcji dronów dla armii izraelskiej” – podała w komunikacie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Firma LPP Holding miała współpracować z izraelskim koncernem Elbit Systems w zakresie produkcji dronów, tyle że – jak podała już po zdarzeniu – ten kontrakt upadł w 2023 r. i nigdy nie doszedł do skutku. LPP Holding za to od lat produkuje drony na potrzeby ukraińskiej armii.
„Do dokonania czynu przyznała się organizacja o charakterze ekstremistycznym The Earthquake Faction, wskazując na motywację ideologiczną oraz cel polegający na oddziaływaniu na aktywność państw i podmiotów gospodarczych współpracujących z przemysłem zbrojeniowym Izraela” – podała ABW, a za nią liczne polskie media.
Cztery dni po podpaleniu fabryki funkcjonariusze zatrzymali w Warszawie 23-letnią Aleksandrę Ż., a dwa dni później 22-letniego Filipa B. W ostatnią środę (8 kwietnia) w Zielonej Górze w ręce służb wpadł 23-letni Tomasz N. (z tego miasta pochodzi, ujęto go, kiedy odwiedził rodzinny dom). Wszyscy zatrzymani są Polakami oraz studiują na trzech różnych uczelniach i odmiennych kierunkach. Tomasz N. uczy się na jednej z czeskich uczelni.
Cała trójka została aresztowana, studentom zarzucono pomocnictwo w sprowadzeniu pożaru hali produkcyjnej. Przestępstwo to ma charakter terrorystyczny, grozi za nie do 15 lat więzienia. Aleksandra Ż. i Filip B. nie przyznali się do zarzutów, ale złożyli wyjaśnienia – o ich treści prokuratura nie informuje ze względu na wstępny etap śledztwa.
The Earthquake Faction nie był znany w kanałach propalestyńskich, chociaż media czeskie sugerowały że jedna z podejrzanych osób sympatyzowała z Palestyńczykami
Czym jest The Earthquake Faction? Grupa nigdy wcześniej nie istniała
Czy aresztowani Polacy są aktywistami organizacji, która wzięła na siebie atak, a ideologiczny motyw ich działania jest prawdziwy? Organizacja o nazwie The Earthquake Faction ujawniła się zaledwie dzień przed pożarem hali w Pardubicach – jej strona internetowa (earthquakefaction.net) została zarejestrowana 19 marca.
Z doniesień czeskich mediów (m.in. Seznam Zprávy) wynika, że wiadomości wysłane przez The Earthquake Faction, w których grupa przyznaje się do ataku, zostały rozesłane do dziennikarzy tuż po godzinie 4 rano z adresu e-mail zarejestrowanego we własnej domenie grupy. Od razu po ataku opublikowano na stronie manifest i materiał wideo z profesjonalnie przeprowadzonego pożaru. Okazało się, że zarówno domena, jak i strona internetowa zostały postawione niespełna dobę przed atakiem.
To zaskakujące odstępstwo od reguł działania tego typu organizacji. Prawdziwe z nich, także oddolne ruchy aktywistyczne, zazwyczaj posiadają swoją historię w internecie (np. stare strony ze zbiórkami) – w tym przypadku tego brak.
Grupa rozkolportowała wiadomość o ataku w Czechach także przez kanał na rosyjskim Telegramie – i on również został utworzony dzień przed atakiem
Jak podał portal Voxpot, który otrzymał wiadomość mailem od The Earthquake Faction, stronę grupy zarejestrowano w firmie hostingowej 1984 na Islandii na dzień przed atakiem. Taki obrót spraw wskazuje, że infrastrukturę internetową stworzono tylko dla uwiarygodnienia jednorazowej operacji. Z punktu widzenia służb wywiadowczych jest to więc klasyczny wzorzec operacji wywiadowczej „false-flag”, czyli operacji pod fałszywą flagą. Co ciekawe, grupa rozkolportowała wiadomość o ataku w Czechach także przez kanał na rosyjskim Telegramie – i on również został utworzony dzień przed atakiem.
Co jeszcze budzi wątpliwości? Podobnie działające grupy, np. Palestine Action, działają radykalnie, ale opierają się na nieposłuszeństwie obywatelskim (podejmują takie akcje jak m.in. oblewanie budynków czerwoną farbą, okupacje dachów). Tak było w przypadku ataku na zakład Elbitu w Filton – organizacja Palestine Action użyła vana, by sforsować ogrodzenie. Aktywiści działają jednak z otwartą przyłbicą, pod własnym nazwiskiem, nawet dają się spektakularnie aresztować dla uzyskania rozgłosu. Earthquake nie był znany w kanałach propalestyńskich, chociaż media czeskie sugerowały, że jedna z podejrzanych osób sympatyzowała z Palestyńczykami.
Co więcej, napisany po angielsku manifest, zawieszony na stronie, jest zlepkiem dziwnych sformułowań, które tylko przypominają język bliskowschodnich radykałów. Wygląda jak napisany pod zachodnie media – „dobrym angielskim”, choć z pewnymi błędami, ale bez kulturowego tła – jak przetłumaczony przez maszynę. Profil ataku wpisuje się w taktykę rosyjskiego wywiadu wojskowego (np. Jednostki 29155) obserwowaną w Europie w latach 2024-2025.
Czytaj więcej
Grupa cyberszpiegów UNC1151 jest powiązana z rządem Białorusi i prawdopodobnie białoruską armią – mówi Marcin Siedlarz z Mandiant Advanced Practice...
Czy propalestyński motyw i udział The Earthquake Faction był przykrywką, zasłoną dymną mającą zdezorientować zachodni kontrwywiad? Tak było w głośnej historii, gdy – jak się później okazało – rosyjski GRU w operacji Olympic Destroyer (atak na infrastrukturę IT Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu) celowo naśladowało narzędzia Lazarusa z Korei Północnej, aby sfałszować autora ataku.
Młody wiek, werbunek przez Telegram, zdjęcie po wykonaniu zadania
Inną rzeczą, jaka rzuca się w oczy, to wiek zatrzymanych Polaków – są to 22-23-latkowie. Tak młodych ludzi werbują do akcji sabotażowo-dywersyjnych rosyjskie służby – najczęściej poprzez Telegram, ale także za pośrednictwem darknetu. W podobnym przedziale wiekowym byli członkowie siatek szpiegowskich rozbitych w Polsce przez ABW – w tym jednej z największych, prowadzonej przez niejakiego „Andreja”, która montowała kamery na trasie pociągów wiozących pomoc dla Ukrainy, obserwowała lotniska, a w planach miała także podpalenia, a nawet zabójstwa.
Do tego typu zadań rosyjskie służby angażują właśnie ludzi młodych, bez kryminalnej przeszłości, którzy podejmują się zleceń skuszeni ofertą szybkiego zarobku (wypłacanego w kryptowalutach). – Zarzut pomocnictwa dla trojga podejrzanych z Polski wskazuje na to, że pełnili oni funkcje logistyczne lub zadania rozpoznawcze – ocenia pytany przez „Rzeczpospolitą” funkcjonariusz służb.
Czytaj więcej
28-letni Rosjanin werbował i prowadził największą siatkę dywersyjną w Polsce liczącą co najmniej 30 osób. Wszystko robił zdalnie z Moskwy przez Tel...
W operacji podpalenia hali w Czechach mieli wziąć udział obywatele różnych państw: Czech, Amerykanin i jeszcze jeden cudzoziemiec, którego narodowości nie podano. Taka różnorodność i profil zatrzymanych wskazuje na przypadkową zbieraninę – nie pasuje do tezy o zradykalizowanych i ideologicznych fundamentalistach. Czy zatem do zlecenia sabotażowego ktoś wykorzystał tanią siłę do „czarnej roboty”, pod przykrywką wirtualnej grupy The Earthquake Faction?
W tej sprawie jest jeszcze inne podobieństwo – przy sabotażach czy podpaleniach w Polsce normą było żądanie ze strony rosyjskich zleceniodawców wykonania zdjęcia lub nagrania płonących obiektów, na dowód wykonania zadania (to miało być podstawą do zapłaty). Również w przypadku podpalenia w Czechach taka procedura miała zostać zastosowana.
Inne podobieństwo: GRU również od lat używa Telegrama do werbunku młodych ludzi, by za pieniądze zlecać im wykonanie akcji sabotażowych czy dywersyjnych.
Służby muszą odtworzyć działanie zatrzymanych młodych ludzi
Jest wiele podobieństw do operacji w Europie, za którymi stała Rosja. Gen. Maciej Materka, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, ocenia, że wersja o propalestyńskiej bojówce jest wątpliwa, a akcja w Czechach może być operacją ze strony Rosjan.
Jeśli to faktycznie Rosjanie, należy o tym głośno poinformować opinię publiczną w Polsce, Europie i na świecie, gdyż Rosjanie tą akcją zrealizowali jeszcze jeden cel: budowania nastrojów antyamerykańskich i rozbijania systematycznie sojuszy transatlantyckiego i NATO
– Na to wskazuje sposób działania, ostateczne skutki, czyli osłabienie pomocy i donacji dla Ukrainy, wprowadzenie strachu, chaosu, zamieszania, wpływanie na postawy ludzi, a także zniechęcenie do dalszej pomocy Ukrainie – wylicza gen. Maciej Materka.
Jak wskazuje, służby muszą odtworzyć działanie zatrzymanych młodych ludzi i „raczej proste będzie ustalenie faktycznego pomysłodawcy czy zleceniodawcy”. – I najważniejsze, po ustaleniu, że to faktycznie Rosjanie, należy o tym głośno poinformować opinię publiczną w Polsce, Europie i na świecie, gdyż Rosjanie tą akcją zrealizowali jeszcze jeden cel: budowania nastrojów antyamerykańskich i rozbijania systematycznie NATO. Zrealizowali cel w postaci budowania wrogości do USA jako agresora na Iran i niestabilności na świecie – podkreśla gen. Maciej Materka.