Proces dotyczący jednej z największych afer gospodarczych ostatnich lat – afery Getback, w której jest 9 tys. poszkodowanych i blisko 3 mld zł strat, utknął. Z 18 wyznaczonych na ten rok rozpraw, odbyło się zaledwie pięć, reszta „spadła” z wokandy. Wszystko przez „nieobecność referenta” - sędzi Iwony Strączyńskiej, przewodniczącej składu orzekającego. Poszkodowani pytają: „czy sąd czeka aż poumieramy?”.
Proces dotyczący afery gospodarczej GetBacku – jednej z największych w ostatnich latach, w której jest 9 tys. poszkodowanych i blisko 3 mld zł strat, utknął. Z 18 wyznaczonych na ten rok rozpraw odbyło się zaledwie pięć, reszta „spadła” z wokandy. Wszystko przez „nieobecność referenta” – sędzi Iwony Strączyńskiej, przewodniczącej składu orzekającego. Poszkodowani pytają: „Czy sąd czeka, aż poumieramy?”.