Od czasu pełnej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, Elena Kolbasnikowa i jej partner Max Schlund byli aktywni w Niemczech, organizując prokremlowskie wiece, aby wezwać Berlin do porzucenia wsparcia wojskowego dla Kijowa.

Para miała przekazać 500 euro oficerowi rosyjskiej dywizji pod koniec 2022 roku. Pieniądze te zostały przeznaczone na zakup sprzętu łączności: krótkofalówek, słuchawek i telefonów.

Czytaj więcej

Reuters: Aktywiści z Niemiec przekazali pieniądze rosyjskiej dywizji

Śledztwo przeprowadzone w zeszłym roku przez agencję Reutera wskazało, że para odgrywała kluczową rolę w przedstawianiu prorosyjskiego stanowiska w Niemczech. Ujawniono, że otrzymali oni pomoc finansową od rosyjskiej agencji rządowej.

Wspierali rosyjską armię. Przeprowadzili się do Królewca

Dom pary w północno-zachodnich Niemczech został zajęty w sierpniu ubiegłego roku przez niemieckich prokuratorów po informacji o wsparciu udzielonym rosyjskiej armii.

Ich prawnik, Markus Beisicht powiedział, że para opuściła Niemcy i obecnie przebywa w Królewcu. Para straciła pracę, została eksmitowana z mieszkania i była przedmiotem „niezliczonych” dochodzeń karnych w Niemczech — przekazał Beisicht.

Czytaj więcej

Niemiecki generał: Ukraina może systemami Patriot atakować samoloty nad Rosją

„Mówią, że nie mogą już żyć w Niemczech jako obywatele rosyjscy z powodu silnej rusofobii” - stwierdził. Niemieckie postępowanie karne przeciwko parze jest w toku, ale para uważa, że przestrzegała prawa - dodał.

We wpisie z 2 czerwca na ich wspólnym kanale na Telegramie, Schlund i Kolbasnikowa pozowali przed kamerą i cieszyli się z przeprowadzki do Rosji.

Stwierdzili, że w Rosji role płciowe są jasno określone, homoseksualność nie jest propagowana, a w restauracji można zjeść posiłek w przystępnej cenie. „Co ci zostało, biedna Europo?” - napisali powiązani z Rosją aktywiści.