Były senator PiS znęcał się nad psem. Usłyszał wyrok bezwzględnego więzienia

Były senator Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Bonkowski usłyszał prawomocny wyrok bezwzględnego więzienia za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Skazany uważa, że to "nagonka polityczna".

Publikacja: 19.04.2024 17:53

Waldemar Bonkowski

Waldemar Bonkowski

Foto: PAP, Andrzej Jackowski

W marcu 2021 roku w na policję tafiło nagranie, na którym były już wówczas senator Prawa i Sprawiedliwości przywiązuje  do haka holowniczego swojego auta psa. Zwierzę początkowo biegło za samochodem, ale prędkość spowodowała, że pies upadł i był ciągnięty po asfalcie. Zdarzenie zarejestrowała kamea samochodu jadącego za pojazdem ciągnącym zwierzę.

Funkcjonariusze szybko ustalili posiadacza auta, którym okazał się lokalny polityk Waldemar Bonkowski. Podczas przeszukania jego posesji odnaleziono ciało martwego psa.

Bonkowski twierdził, że zwierzę wydostało się z ogrodzonego podwórza, a on rzeczywiście przywiązał je do samochodu, chcą sprowadzić psa do domu. Twierdził jednak, że nie było mowy o ciągnięciu go po asfalcie. - Pies biegł, krokiem sobie szedł - mówił wówczas Bonkowski.

Bonkowski odpowiadał za „znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem”

Bonkowski usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Sekcja zwłok psa wykazała, że doznał on obrażeń wewnętrznych, które spowodowały niewydolność krążąeniowo-oddechową i w konsekwencji śmierć.  Podczas procesu jako oskarżyciele posiłkowi występowało pięć organizacji zajmujących się prawami zwierząt.

Mimo zapewnień Bonkowskiego, że „kocha zwierzęta”, sąd pierwszej instancji skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, dozór kuratora, pięć lat zakazu posiadania psów oraz 20 tysięcy złotych nawiązki na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Gdańsku.

Obie strony postępowania oraz organizacje zajmujące się pomocą dla zwierząt złożyły odwołania od wyroku.

W grudniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił  wyrok i skierował sprawę Bonkowskiego do powtórnego rozpatrzenia. Sędzia wskazywał, że pinia biegłych z zakresu weterynarii dotycząca przyczyn zgonu psa jest obarczona wadami, które wymagają wyjaśnienia, ponieważ nie zawiera ona wskazań, że do śmierci psa mogło dojść z powodu zdarzenia uwiecznionego na nagraniu.

Obrońcy Bonkowskiego chcieli uniewinnienia. „Nieszczęśliwy wypadek”

W sierpniu 2023 roku Sąd Najwyższy  uchylił wyrok sądu okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd II instancji.

Prokuratura domagała się roku i 10 miesięcy bezwzględnego więzienia, zakazu posiadania zwierząt przez 10 lat i 30 tys. zł nawiązki na rzecz TOZ. Obrońcy natomiast wnosili o uniewinnienie, zdarzenie z marca 2021 roku nazywając "nieszczęśliwym wypadkiem".

Sąd II instancji w piętek wydał prawomocny wyrok. Waldemar Bonkowski został skazany na 3 miesiące kary bezwzględnego więzienia i rok prac społecznych, pozostałą część wyroku sądu I instancji sąd utrzymał w mocy.

Bonkowski: To polityczna farsa

Były polityk Prawa i Sprawiedliwości uznaje proces i wyrok skazujący za „polityczną farsę” i „nagonkę”, czego jego zdanie, dowodzi obecność mediów na ogłoszeniu wyroku. 

Według Bonkowskiego skazujący go sąd uległ „lewackiemu hejtowi”, a standardy wymiaru sprawiedliwości pod rządami koalicji 15 października " w sensie negatywnym przewyższają te białoruskie, a zbliżają się do standardów północnokoreańskich".

Waldemar Bonkowski usunięty z PiS. Skąd ta decyzja?

Waldemar Bonkowski był senatorem z ramienia PiS, mandat zdobył w wyborach 2015 roku.

Podczas swojej jedynej senatorskiej kadencji „wsławił się” opisując uchodźców słowami „syf, kiła i mogiła”. Publikacja w 2018 roku antysemickiego nagrania, rodem z nazistowskiej propagandy, spowodowała najpierw zawieszenie Bonkowskiego w klubie PiS, a następnie wykluczenia go z Prawa i Sprawiedliwości.

Już jako senator niezależny, prowadząc kampanię przed wyborami w 2019 roku, Bonkowski zapowiada walkę z „tęczowymi dewiantami” i „przedsiębiorstwem Holokaust”. Mandatu nie zdobył.

W marcu 2021 roku w na policję tafiło nagranie, na którym były już wówczas senator Prawa i Sprawiedliwości przywiązuje  do haka holowniczego swojego auta psa. Zwierzę początkowo biegło za samochodem, ale prędkość spowodowała, że pies upadł i był ciągnięty po asfalcie. Zdarzenie zarejestrowała kamea samochodu jadącego za pojazdem ciągnącym zwierzę.

Funkcjonariusze szybko ustalili posiadacza auta, którym okazał się lokalny polityk Waldemar Bonkowski. Podczas przeszukania jego posesji odnaleziono ciało martwego psa.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Przestępczość
Gruzini oszukiwali na polskich stacjach paliw. W jaki sposób?
Przestępczość
Ukraińcowi w Warszawie ukradziono 2 miliony zł. Został aresztowany
Przestępczość
Sędzia poza kontrolą służb. Jak Tomasz Szmydt wyjechał z Polski?
Przestępczość
Zarzuty szpiegostwa dla Tomasza Szmydta? Grozi mu dożywocie
Przestępczość
Polacy wśród oskarżonych o obrót kokainą i opium. CBŚP przechwyciło ponad 1,8 mln porcji narkotyku