Rano RMF FM podało, że jedna osoba została ranna po nocnym ataku nożownika w Warszawie. Według dostępnych informacji, do zdarzenia doszło w środę tuż przed północą w samym centrum Warszawy.
Według stacji, nożownik zaatakował mężczyznę w Alejach Jerozolimskich, natomiast poszkodowany z ranami ciętymi został przetransportowany do szpitala.
Czytaj więcej
Policja przejmuje z czarnego rynku coraz więcej narkotyków – w tym roku już ponad 13 ton. Prawie 200 kilogramów odkryła właśnie w mieszkaniu w Wars...
RMF24 podawało, że ze względu na stan zdrowia rannego policjanci nie mieli możliwości przeprowadzenia z nim rozmowy, wobec czego szczegóły zdarzenia nie są znane.
Policja: Nożownik? Nic na ten temat nie wiemy
O potwierdzenie tych doniesień "Rzeczpospolita" zwróciła się do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I. W rozmowie z "Rz" oficer prasowy podinsp. Robert Szumiata powiedział, że nie wie, na jakiej podstawie stacja informowała, że ataku dokonał nożownik. - My nic na ten temat nie wiemy. W policji tylko potwierdziliśmy, że takie zdarzenia miały miejsce, że osoby miały powierzchowne rany cięte - podkreślił.
Rzecznik Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I zaznaczył, że nikt nie wie, czy sprawca posłużył się nożem. - Ani świadkowie nie widzieli napastnika z nożem w ręku, ani nagrania z kamer monitoringu tego nie potwierdzają, ani my nie znaleźliśmy narzędzia, którym posługiwał się napastnik, ani też napastnik nie został zatrzymany, więc nie wiem skąd ta informacja o nożowniku - powiedział "Rzeczpospolitej" podinsp. Robert Szumiata.
Dwa ataki w Alejach Jerozolimskich
Z informacji uzyskanych przez "Rz" w policji wynika, że w środę przed północą w Alejach Jerozolimskich doszło do dwóch zdarzeń - w jednym przypadku poszkodowanym był obywatel Gruzji, w drugim - Polak. Do zdarzeń doszło w odstępie kilku godzin, sprawca był jeden, policja nie łączy tych zdarzeń. - Mamy za mało informacji, żeby cokolwiek powiązać - tłumaczył oficer prasowy.
Czytaj więcej
Dziennikarze telewizji z Chicago robili reportaż o wzroście liczby rozbojów z użyciem broni palnej, gdy padli ofiarami rozboju z użyciem broni paln...
Policja nie ma podstaw, by potwierdzić, że napastnik był nożownikiem. Według informacji z wczorajszego wieczora, rany zadane poszkodowanym przez napastnika były powierzchowne i nie zagrażały życiu.
Funkcjonariusze zabezpieczają i przeglądają nagrania monitoringu. Policja prowadzi czynności.
Czy ofiary ataków były przypadkowe, czy doszło do porachunków na tle osobistym? - Nie potwierdzam, że był to nożownik, Czy były to porachunki? Być może tak, być może nie - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I podinsp. Robert Szumiata.